Wyrok i kara… kara śmierci

Kara śmierci jest coraz częściej popularnym tematem poruszanym zarówno w zwykłych rozmowach jak i w polskiej polityce. Ogromna rozbieżność zdań wprowadza do dyskusji szereg kontrowersji. Czy kara śmierci powinna zostać przywrócona? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Każda strona tego sporu dysponuje szeregiem przekonujących argumentów.

Najskuteczniejszy odstraszasz

Wielu zwolenników przywrócenia kary śmierci twierdzi, że jest to najskuteczniejsza osoba odstraszania potencjalnych przestępców. Wiele badań potwierdziło, że w krajach stosujących karę śmierci odnotowuje się mniejszą ilość przestępstw zagrożonych tą karą. W rezultacie społeczeństwo czuje się bezpieczniej. Polscy specjaliści podkreślają ponadto, że nasze sądy rzadko ustanawiają alternatywną karę dożywotniego pozbawienia wolności. Wielu seryjnych morderców czy gwałcicieli zostaje osadzona w ośrodku karnym na czas kilkudziesięciu lat. Po wykonaniu wyroku mogą wyjść na wolność. Dobrym przykładem może być chociażby głośny przypadek seryjnego mordercy i gwałciciela Mariusza Trynkiewicza. Wypuszczanie na wolność takich więźniów z pewnością nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa i nastrojów społecznych.

Moralne rozterki

Przeciwnicy wskazują na amoralność kary śmierci. Istnieje kilka dużych wyznań religijnych, które odrzucają możliwość wprowadzania owej kary. Według nich badania dotyczące odstraszania potencjalnych przestępców nie mają żadnego uzasadnienia w rzeczywistości. Kara śmierci jest postrzegana jako uniemożliwienie nawrócenia się przestępcy. Trzeba w tym miejscu przyznać, że wiele osób skazanych na dożywocie faktycznie dokonuje swojej przemiany duchowej. Według przeciwników kary śmierci już sama wizja dożywotniego aresztu działa odstraszająco, a morderstwo choćby nawet i cywilizowane, zawsze pozostanie aktem zbrodni przeciwko istocie ludzkiej.

Czemu mamy płacić za utrzymanie takich więźniów?

Niektórzy zwolennicy kary śmierci wskazują na koszty dożywotniego utrzymania osoby osadzonej w więzieniu. Owe koszty są dość wysokie, a rząd odprowadza je z naszych podatków. Nie każdy jednak wie, że skazanie więźnia na karę śmierci może być nawet dziesięciokrotnie droższe niż jego dożywotnie utrzymanie w więzieniu. Zestawienie owych kosztów przeprowadził stan Kalifornia. Okazuje się, że orzeczenie wyroku kary śmierci nie jest takie proste do wykonania. W grę wchodzi wiele rozpraw sądowych, powoływanie biegłych i uruchamianie całej biurokratycznej maszyny. Rozprawy mogą trwać wiele lat, a koszty idą w miliony. Skazany ma prawo do odwoływania się na każdym kroku trwania postępowania. Dodatkowe koszty wiążą się także z zapewnieniem warunków do wykonania kary śmierci. Trzeba zainwestować w odpowiednią infrastrukturę, umożliwiającą wykonanie wyroku w sposób humanitarny. Według kalifornijskich wyliczeń jest to koszt około 400 milionów dolarów.

Widzimy zatem, że kara śmierci nie powinna być rozpatrywana tylko z jednego punktu widzenia. Ocena tego postępowania zależy od naszych własnych przemyśleń, stanu świadomości i poglądów religijnych. Powyższy temat będzie zapewne przedmiotem sporów jeszcze przez kolejne dziesięciolecia. W chwili obecnej wystosowanie jednego spójnego stanowiska całego społeczeństwa nie jest możliwe.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 664 artykuły
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.