Wołyń 1943 – skąd tyle okrucieństwa?

Mianem Rzezi Wołyńskiej określa się koszmarne ludobójstwo, podczas którego wymordowano około sześćdziesięciu tysięcy Polaków. Mordercy zabijali każdego, nawet kilkumiesięczne dzieci. Stosowali nieludzkie, trwające nawet kilka dni tortury. Kim byli?

Pytanie o sprawców Rzezi Wołyńskiej ma znacznie poważniejszy wydźwięk, niż mogłoby się wydawać. Odpowiedź nie zawsze musi być wygodna i miła dla ucha. Przywykliśmy myśleć, że sprawcami tej potwornej zbrodni były oddziały UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia, która pragnęła jednolitej etnicznie Ukrainy.

Czy jednak odpowiedź jest rzeczywiście taka prosta? Przywykliśmy uważać, że sprawcami wszelkiego zła są zwykle „Inni”, jacyś na poły mityczni „Oni”. Wydaje nam się, że musieli to być jacyś szczególnego rodzaju ludzie, skoro byli zdolni do takiego okrucieństwa. Być może specjalnie szkoleni i „hodowani” przez lata na morderców. Ktoś zupełnie innego rodzaju, niż my sami, niemal – jakiś inny gatunek.

Często zapomina się, że zabójcami Polaków byli sąsiedzi, a nawet chłopi z nimi spokrewnieni. Pracowali razem w polu, odwiedzali się nawzajem. Ba, nawet jak to w owych czasach bywało spali razem pokotem w łóżkach czy na klepisku. Spotykali się podczas uroczystości, bawili się razem na wiejskich potańcówkach, pili razem wódkę.

Wiele z okrutnie zamordowanych dzieci mówiło do swoich oprawców „wujku”. To, co stało się później sprawiło, że ludzie zaczęli mówić wręcz o zbiorowym opętaniu. Wydawało się zupełnie niemożliwe, by niemalże bracia i sąsiedzi zabijali się z tak niebywałym okrucieństwem. Prawda jest jednak taka, że w wielu przypadkach UPA nie miało wystarczających sił, aby dokonywać rzezi na całych polskich wsiach. Konieczny był znaczny współudział ukraińskiego chłopstwa. Widać to też po narzędziach zbrodni – widły, cepy, młoty, rzeźnickie noże.

Prawie wszyscy uważali, że są Chrześcijanami. Mało tego, chłopi ukraińscy przed dokonaniem strasznej rzezi święcili swoje narzędzia zbrodni – noże, widły, młotki. W ceremoniach tych uczestniczyli prawosławni popi i miały one właściwie religijny charakter, przypominały, jak opowiadają świadkowie tamtych zdarzeń – prymitywne obrzędy Indian gotujących się do masakry na białych.

W ten oto sposób dochodzimy do najstraszniejszego wniosku. Musi być coś, co potrafi sprawić, że tzw. „zwykli ludzie” zaledwie w kilka dni potrafią przeobrazić się w żądne krwi bestie. Nie myślałbym przy tym o tych ludziach jako o „Innych”. Sądzę, że byli to ludzie w gruncie rzeczy tacy sami jak my.

Aby wyjaśnić ten szokujący mechanizm można odwołać się do syndromu publicznych egzekucji. Ostatnia publiczna egzekucja w Polsce miała miejsce w 1946 roku w Poznaniu, kiedy powieszono nazistowskiego zbrodniarza Arthura Greisera. Jest niemal regułą, że po publicznej egzekucji dochodzi do burd i awantur na ulicach, ludzie stają się bardzo agresywni. Dlaczego właściwie?

Wygląda na to, że musi istnieć jakiś mechanizm psychologiczny wyzwalający ukrytą agresję, a publiczne przyzwolenie na zabijanie ten mechanizm aktywuje. Być może dzieje się to na poziomie podświadomości. Dotąd bezpieczny świat, w którym życie ludzkie stanowiło nienaruszalną świętość – zaczyna się walić. Jeśli można zabijać, to czy jakiekolwiek wartości są jeszcze aktualne? Możliwe, że u podstaw tego mechanizmu stoi silny lęk o własne życie… wyzwalający właśnie niepowstrzymaną agresję.

Ludzie biorący udział w masakrze doświadczyli okropności II Wojny Światowej i być może to po części stymulowało ich zwierzęce instynkty. Wiadomo także, że wówczas pomiędzy Ukraińcami a Polakami od lat narastała nienawiść. Ukraińcy czuli się przez Polaków poniżani. Na przykład podczas zabaw tanecznych Polacy stanowili pewnego rodzaju elitę, która nie bawiła się z resztą towarzystwa. To właśnie Polacy najczęściej zajmowali ważne stanowiska w administracji. Być może zwykła zawiść i frustracja narastały w Ukraińcach. Do tego Polakom dobrze się powodziło, byli oni często zamożniejsi od ukraińskich chłopów.

Warto zwrócić też uwagę na niski poziom wykształcenia wśród chłopów. Wbrew obiegowym opiniom najbardziej bestialskie i okrutne zbrodnie są najczęściej „dziełem” prymitywnych umysłów i osobowości. Inteligentny i elegancki psychopata to pewien mit wylansowany przez kino. W rzeczywistości jest odwrotnie – im niższy iloraz inteligencji (szczególnie emocjonalnej) tym bardziej bestialskie stają się zbrodnie. Większość ówczesnych chłopów była analfabetami. Być może dlatego tak łatwo manipulowali nimi ukraińscy bandyci, „wprawieni” już w zbrodniach dokonywanych na żydowskiej ludności podczas likwidacji gett. Według wielu badaczy zbrodnia dokonana przez nazistów na Żydach stała się swego rodzaju „instruktażem” dla Ukraińców jak można „rozwiązać” sprawę polską. Możliwe też, że sporą rolę odgrywało poczucie bezkarności jakie staje się często udziałem ludzi działających w dużych grupach. Jednostka przestaje wtedy myśleć, „myśli” i decyduje za nią grupa. Kiedy kończy się jednostkowa odpowiedzialność a zaczyna grupowa bezkarność, wielu ludzi nagle zrzuca noszone nieraz od urodzenia maski.

Podsumowując można powiedzieć, że przyczyną zbrodni mogło być pewnego rodzaju ogólne przyzwolenie na zabijanie oraz oswojenie z okrucieństwem na skutek wojny. Do tego doszły czynniki na pozór błahe, w normalnych okolicznościach pozostające w uśpieniu – zawiść, zazdrość, negatywne współzawodnictwo, uprzedzenia i niechęć. Czynnikiem mogącym mieć również znaczenie był, w moim przeświadczeniu, analfabetyzm i ogólny brak wykształcenia oraz krytycyzmu, a przez to podatność na najbardziej absurdalne i „chore” przekonania. Wszystkie te czynniki razem sprawiły, że „zwykli” i „porządni” ludzie w kilka nocy przedzierżgnęli się w nieludzkich, bezlitosnych i wyrafinowanych w swoim okrucieństwie morderców.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 664 artykuły
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

1 Komentarz

  1. każdemu wystarczy dać odrobinę swobody … odrobinę motywacji i przyzwolenie i wystarczy… by zorganizować kolejną rzeź Ormian czy rzeź wołyńską.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.