Turystyka zakupowa – tylko dla bogaczy?

Na tak postawione pytanie trzeba odpowiedzieć przecząco. Jeszcze do niedawna zakupy w Londynie, Berlinie czy Paryżu wydawały się przywilejem zarezerwowanym dla naszych najzamożniejszych rodaków. Obecnie coraz więcej Polaków przeznacza weekend na zakupowe szaleństwo i to właśnie za granicą. Coraz chętniej łączymy wypoczynek i zwiedzanie … z zakupami. Nie bez powodu. Takich przecen i okazji jak za granicą nie znajdziecie w kraju, a „zagraniczny” wcale nie musi znaczyć „drogi”.

Taniej niż w Polsce?

Sekret polega na tym, że sklepy należące do znanych na całym świecie marek coraz częściej decydują się przecenić swój towar starając się przyciągnąć szersze rzesze klientów. W końcu mamy „kryzys” i każdy klient jest na wagę złota. Zawsze jest przecież szansa, że ktoś zainteresowany promocjami może dać się skusić na najnowszą kolekcję. Osobną kategorią towaru jest taki, który posiada drobne, niemal niezauważalne niedoskonałości. Dla ceniących się marek są to produkty nie do końca wartościowe i bywają mocno przeceniane. Warto więc zaglądać do sklepów, które z pozoru wydają się zarezerwowane dla klientów z grubym portfelem lub złotą kartą klienta banku. Można znaleźć tam wiele cenowych okazji.

W Londynie rozkwita moda na towary z drugiej ręki. To nie tylko rozwiązanie ekonomiczne, lecz również ekologiczne. Kupowanie ubrań czy torebek z drugiej ręki, najlepiej w stylu vintage – jest teraz na topie. W przypominających pałace domach handlowych używane ciuchy schodzą niczym ciepłe bułeczki. W niepamięć odchodzą czasy, gdy używana odzież kojarzyła się z ludźmi biednymi. Teraz modne ubranie powinno posiadać swoją historię i być naznaczone zębem czasu. Zakup ciuchów z drugiej ręki, przechodzonych lub lekko uszkodzonych to przede wszystkim manifestacja pogardy dla systemu i poszanowania dla środowiska naturalnego, a w żadnym wypadku – pustej kieszeni.

Świetnie sprzedają się nie tylko używane ubrania, ale nawet elektronika. Można wyszukać świetne zegarki, telefony, aparaty fotograficzne czy cyfrowe kamery, które zmieniły właściciela i noszą nieznaczne ślady użytkowania. Często powodem przeceny towaru bywa… uszkodzone opakowanie. W ten sposób można nabyć z kilkudziesięcioprocentową przeceną… flakon markowych perfum.

Stolice mody

Na mapie prawdziwego tropiciela przecen i króla outletów nie może zabraknąć Londynu. W tym częściowo już polskim mieście znajdziemy sklepy Gap-a, Primarka czy Top Shopu. Najbardziej znana ulica to oczywiście Oxford Street. Znajdziemy tam niezliczoną ilość butików z ubraniami, galanterią, biżuterią i modnymi dodatkami. To również dobre miejsce by podpatrzeć najnowsze trendy. Jeśli chcecie sprawdzić, czy jesteście modnie ubrani, lub przekonać się co jest teraz na czasie – koniecznie musicie pospacerować Oxford Street i poprzyglądać się wystawom oraz przechodniom. Znajdziecie tam również wielkie sklepy należące do znanych marek jak Marx`s &Spencer, Zara, New Look, Benetton, Primarki oraz gigantyczny Topshop, w którym łatwo się zgubić.

Mekką dla szanującego się łowcy okazji jest londyński dom towarowy Selfridge’s, istniejący od początku ubiegłego stulecia. Rzecz oczywista odwiedzić trzeba dom zakupowy w Westfield. Jest to miejsce, w którym fana lub fankę zakupów ogarnie prawdziwa ekstaza. Znajdziemy tam ponad trzysta sklepów, można przymierzać i przeglądać do woli, a okazje wyzierają z każdego kąta.

Tym, którzy wybrali się do Londynu polecić można ponadto targ Portobello, Convent Garden oraz Camden Market. Znajdziemy tam wiele towarów tanich, nie tylko jak na brytyjską kieszeń. Camden Market można polecić głównie młodym ludziom, szukającym stylowych ciuchów i niebanalnych pomysłów. Wiele z ubrań i dodatków zostało zaprojektowanych przez niszowych, awangardowych kreatorów mody. Znajdziemy tam ubrania, o które trudno byłoby nawet w Warszawie. Niekoniecznie drogie.

Znacznie bliżej nam do Berlina. Z Warszawy to zaledwie parę godzin jazdy pociągiem. Cena biletu też nie jest wygórowana, zważywszy, że jedziemy wygodnym i szybkim ekspresem. Berlin aspiruje do miana europejskiej stolicy mody starając się zdeklasować „przereklamowany” Paryż. Główna ulica handlowa stolicy Niemiec to Kurfur Kurfurstendamm. Optymistycznie szacując na zakupy trzeba przeznaczyć co najmniej kilka dni. Prawdziwy myśliwy polujący na cenowe okazje mógłby tu zamieszkać. Największe przeceny są oczywiście po okresie świątecznym, na wiosnę i jesienią. Skłamałbym jednak pisząc, że tylko wtedy warto odwiedzić domy towarowe KaDeWe lub Peek and Cloppenburg. Często przeceny następują nawet tego samego dnia. Przychodząc nazajutrz możemy dostrzec ten sam towar tańszy o dwadzieścia, trzydzieści a nawet pięćdziesiąt procent. Będąc na Kurfur Kurfurstendamm musicie odwiedzić także mniejsze sklepy należące do sieci Diesel, Zara, Benetton. Sklepy prześcigają się w promocjach i czasem dochodzi do „efektu lawiny”, gdy jeden ze sklepów mocno obniża ceny, a reszta robi to samo rywalizując ze sobą w walce o klienta.

Będąc w Berlinie koniecznie jedźcie do outletu w Wustermark, jest to około 10 min jazdy autem od granic Berlina. Znajdziecie tam kilkadziesiąt butików z towarami na polską kieszeń… mają świetne garnitury i marynarki, a także eleganckie koszule, czasem tańsze niż nad Wisłą. Przeceny wielu towarów sięgają siedemdziesięciu procent. Przy wejściach do sklepów często wystawione są specjalne okazje mające przyciągnąć klientów. W ten sposób wypatrzeć można świetne sportowe czapeczki, modne chusty, apaszki, torebki i inne dodatki w niemal symbolicznych cenach.

Berlin rywalizuje z Paryżem. Dla tych jednak, którzy chcą pozostać wierni tradycji poleca się wizytę w mieście nad Sekwaną. Pod Paryżem, w La Vallée (www.lavalleevillage.com) znajdziemy wioskę outletową. Słowo „wioska” wydaje się być tu jednak nie do końca na miejscu. W ponad pięćdziesięciu luksusowych butikach znajdziemy wyroby najbardziej znanych światowych marek. Warto się wybrać w okolice ogrodów Tuileries oraz Pól Elizejskich. Znajdują się tu w większości drogie sklepy lecz często można znaleźć cenowe okazje. Warto zajść również do niesamowitej galerii handlowej Lafayette. To oprócz centrum handlu również prawdziwy architektoniczny majstersztyk.

Turystyka zakupowa może być nie tylko celem samym w sobie, ale również ciekawym urozmaiceniem wakacji. W końcu czasy, w których z zagranicznych wojaży przywoziło się jedynie pamiątki w postaci breloczków i gipsowych figurek mijają bezpowrotnie. Nie bez znaczenia jest również to uczucie satysfakcji, które pojawia się gdy wejdziemy w posiadanie ubrania lub elektronicznego gadżetu przywiezionego prosto z Londynu, Berlina lub Paryża.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 666 artykułów
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.