Talidomid kiedyś i dziś

Większość z Nas używa tabletek sprzedawanych bez recepty. Są to bezpieczne, sprawdzone medykamenty na sen, na ból głowy, na pierwsze objawy grypy… na wszystko znajdzie się cudowna pigułeczka. Jednak niewiele osób zastanawia się nad tym, że owe tabletki mogą być potencjalnie groźne dla Naszego zdrowia. Znamiennym przykładem jest tu sprawa talidomidu – najgłośniejsza i najbardziej makabryczna spośród wszystkich tragicznych historii farmaceutycznych.

Cudowna pigułka na bezsenność

W latach 50 do aptek trafiła cudowna pigułka wyprodukowana przez dużą, niemiecką firmę farmaceutyczną. Dostępna pod wieloma nazwami handlowymi, w Europie nosiła nazwę Talidomid. Producenci zarzekali się, że jest to idealny lek na bezsenność. Łagodził nerwy i świetnie radził sobie z porannymi nudnościami kobiet w ciąży. Był tak bezpieczny, że sprzedawano go powszechnie bez żadnej recepty. Firma farmaceutyczna zbiła krocie, a lek zdobył ogromną popularność.

Kilka miesięcy po wprowadzeniu leku na rynek pojawiły się pierwsze przypadki deformacji płodów. W szpitalach na świat przychodziły dzieci ze straszliwymi mutacjami organów wewnętrznych. Często nie posiadały kończyn lub posiadały je w nadmiarze, a deformacje uniemożliwiały normalne życie. Z początku koncern farmaceutyczny zarzekał się, że owe przypadki nie mogą być związane z cudownym lekiem. Jednak fakty były niepodważalne. Szacuje się, że na całym świecie lek mogło przyjmować ponad 50 milionów osób. Proceder sprzedaży leku bez recepty trwał niespełna 10 lat, a zdeformowanych noworodków ciągle przybywało. W końcu w 1961 roku badacze jednoznacznie wykazali, że za owe mutacje odpowiedzialny jest Talidomid.

Tragiczne żniwo

Do dziś zadajemy sobie pytanie, jak taki lek mógł w ogóle trafić do produkcji? Czemu tak długo sprzedawano go bez recepty? Na świecie urodziło się ponad 12 tysięcy noworodków dotkniętych deformacjami wywołanymi przez Talidomid. 8 tysięcy z nich nie dożyło 1 roku życia. Nie wiadomo jaka była liczba poronień wywołanych przez ten medykament. Wiadomo natomiast jedno: żyjące ofiary Talidomidu musiały czekać aż 50 lat, zanim niemiecka firma farmaceutyczna zdecydowała się choćby na przeprosiny. Dziś coraz częściej mówi się już o tym, że Talidomid był po raz pierwszy uzyskany przez nazistów (podczas badań nad bronią chemiczną). Nie wiadomo jednak, kto wpadł na pomysł wykorzystania go na masową skalę i to pod postacią leku.

Talidomid w chwili obecnej

Wydawałoby się, że tak groźny lek będzie natychmiast wycofany z produkcji. Jednak naukowcy odkryli, że Talidomid może być przydatny w leczeniu AIDS oraz nowotworów (głównie szpiczaka). Jego produkcja trwa aż do dnia dzisiejszego. Lek nadal wywołuje uciążliwe skutki uboczne, jednak jest stosowany wyłącznie u osób, których stan zdrowia nie przewiduje posiadania potomstwa. Wielu przeciwników wskazuje na pewne dylematy moralne. Zadają sobie pytanie, co będzie jeśli leczona osoba zajdzie w nieplanowaną ciąże, bądź co będzie jeśli zajdzie w ciąże niedługo po zakończeniu leczenia. Niektórzy mówią, że współczesna odmiana Talidomidu jest już wolna od substancji mutagennych. Jednak niepewność i brak zaufania do producenta leku pozostanie w wielu ludziach już na stałe.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.