Skąd bierze się sukces PIS?

Zdjęcie: Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl,

Nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy tej partii muszą przyznać, że Prawo i Sprawiedliwość święci polityczne triumfy. Może zamiast obrażać się i psioczyć, warto brać z nich przykład? Na spotkaniu w Stalowej Woli premier Mateusz Morawiecki otwarcie zachęcał do wstępowania w szeregi zwolenników partii.

            Znowu będzie to samo. Komentarze pod tekstem, że PIS to komuna, a Kaczyński to dyktator. Podejrzewam, że pisze to wciąż jedna osoba. Tymczasem większość Polaków dała się PIS-owi przekonać. Sceptycy zarzucają partii populizm i mamienie wyborców poprawą sytuacji finansowej rodzin. Ale przyjrzyjmy się tej sprawie uważniej – czy politycy nie są właśnie po to, by polepszać nasz codzienny byt?

            III RP to czas, gdy politycy uważali, że powinniśmy ich wybierać i szanować tylko dla tego, że SĄ. Ot, tak zwyczajnie – po prostu są wybitni, wyjątkowi, tworzą elitarną grupę rządzących. Byli przekonani, że Polacy zawsze ich wybiorą. Tymczasem PIS stworzył realny program odnowy Polski. Wszedł z tym programem na scenę polityczną, zawojował ją i zjednał sobie Polaków.

            Zastanówmy się zatem, czego pragnie przeciętny Polak. Nie zależy mu szczególnie na samej przynależności do Unii Europejskiej. Nie cieszy go również, że w kraju jest wąska grupa opływających w dostatki i cieszących się nietykalnością monarchów. Polak oczekuje, że poprawi się byt jego i jego rodziny. Że będzie miał za co wykarmić i ubrać dzieci, że będzie mógł pojechać z nimi na wakacje. Interesuje go również bezpieczeństwo. Chce mieć poczucie, że ma wpływ na to, co dzieje się w jego kraju. Władza, która obiecuje jedno, a potem robi drugie nie daje poczucie bezpieczeństwa. Jest niewiarygodna! Jeśli Polak mówi, że nie chce imigrantów z Afryki, to nie chce. Jeśli mówi, że nie chce zboczeńców w szkołach, to nie chce. Jeśli mówi, że potrzebuje tanich mieszkań i pracy to trzeba zrobić wszystko, żeby mu to dać. To kwestia politycznego być albo nie być. Nie jest rolą polityka dzielić oczekiwania Polaków na te bardziej „wzniosłe” i te bardziej „przyziemne”. Rolą polityka jest spełniać oczekiwania wyborcy, również takie jak przysłowiowa „ciepła woda w kranie”.

            Tymczasem poprzednia ekipa rządząca nie rozumiała tych najprostszych prawd. Myślała, że sukces to być wybranym, móc dorwać się do państwowych stołków, dotacji, kontraktów i… rządzić! Rządzić rzecz jasna po swojemu, według własnych koncepcji i interesów, mając wyborcę w głębokim poważaniu. Brylować na salonach, w telewizji i Internecie. Promować członków rodziny w charakterze celebrytów.

            Tak było – władza wybrana przez nas robiła wszystko dla siebie i po swojemu. Oni byli elitą, więc wiedzieli lepiej. Sprowadzić do Polski imigrantów? Czemu nie? Milion, dwa miliony, bez ograniczeń… Wyobraźmy sobie, co stałoby się wówczas z naszymi ulicami, które zamieniłyby się w koczowiska patologii. Wyobraźmy sobie, co stałoby się ze szkołami do których chodzą nasze dzieci. Okradać skarb państwa? Czemu nie? Wszystko w imię fałszywie pojmowanej wolności gospodarczej.

            Racjonalne argumenty powoli przekonują najbardziej zagorzałych wrogów PIS. Konkretna oferta. Dotrzymane, spełnione obietnice. Podwyżka dla żołnierzy. Podwyżka dla policjantów. Podwyżka dla nauczycieli. To prawda, że niewielka, ale jest to początek poprawiania sytuacji nauczyciela w Polsce. Tymczasem za rządów PO podwyżek nie było w ogóle. Nie było pracy dla nauczycieli, redukowano etaty, wyrzucano ich z pracy.

            Bezpieczeństwo. Zarówno to militarne, zewnętrzne, jak i to wewnętrzne. Silniejsze wojsko i policja. To wszystko staje się faktem. Oczywiście, przemiana nie może potrwać cztery lata. Ani osiem. To zbyt mało czasu. Ale wygląda na to, że po raz pierwszy od naprawdę długiego czasu możemy patrzeć w przyszłość z nadzieją. W Polsce idzie ku lepszemu. A partie opozycyjne, zamiast walczyć z PIS-em niech stworzą taki sam program. Wystarczy wsłuchać się w to, co mówią wyborcy, odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chce przeciętny, zwykły polski obywatel. I sukces w wyborach gwarantowany.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

5 Komentarze

  1. głosuję na pis bo mam wujka i mamy teraz świetne zarobki w państowych spółkach. kierownik to najniżej co nam załatwił

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.