Niemiecka afera szczepionkowa

Niektóre bogate kraje co pewien czas fundują swoim obywatelom darmowe szczepienia. Określa się je mianem obowiązkowych i stosuje wobec większości mieszkańców danego kraju. W maju 2014 roku owa sytuacja miała miejsce na terytorium Niemiec. Obowiązkowe szczepienia przeciw H1N1 mocno podzieliły społeczeństwo i wywołały ponadnarodową aferę szczepionkową.

O co tak naprawdę chodziło?

Na początku 2014 roku świat stanął przed „epidemią” świńskiej grypy. Rosnąca liczba zachorowalności była skrupulatnie wykorzystywana przez międzynarodowe media, które zdawały się podsycać panikę przeciętnych obywateli. Doszło do tego, że niektóre państwa zdecydowały się na zakup nowoczesnych szczepionek przeciwko H1N1. Te z pozoru troskliwe działania mogłyby ucieszyć każdego przeciętnego Niemca. Jednak w całej tej sytuacji był jeden haczyk. Otóż, okazało się, że państwo niemieckie zamówiło dwie szczepionki. Jedna o nazwie Celevapan była dokładnie przebadana i pozbawiona dodatkowych, toksycznych substancji wzbogacających. Niestety mieli ją otrzymać wyłącznie ministrowie, wysoko postawieni urzędnicy oraz wpływowi oficerowie wojska. Dla zwykłych obywateli przewidziano szczepienia preparatem o nazwie Pandemix. Okazało się, że drugi (z pewnością o wiele tańszy) specyfik nie został jeszcze gruntownie przebadany, a jego wszczepienie może się wiązać z wieloma niepożądanymi skutkami. Niezależni eksperci wskazali także na fakt, że Pandemix odznacza się znacznie mniejszą skutecznością. Widzimy zatem, że społeczeństwo zostało podzielone na obywateli pierwszej i drugiej kategorii.

Warto wiedzieć, że obowiązkowym szczepieniom mieli się poddać wszyscy pracownicy sektora publicznego, pracownicy szpitali oraz ich rodziny, osoby chore na astmę i co gorsza wszystkie kobiety w ciąży. Wśród wielu Niemców wzbudziło to dość uzasadnione obawy o własne zdrowie.

Statystyki

Szacuje się, że państwo niemieckie kupiło od ogromnych firm farmaceutycznych ponad 50 milionów taniej szczepionki Pandemix. Dla wysoko postawionych „wybrańców” zamówiono 200 tysięcy szczepionki Celvapan. Nie znamy jeszcze żadnych danych mówiących o powikłaniach związanych z tymi obowiązkowymi szczepieniami.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.