Nastał czas rozliczeń? Nareszcie!

Pewnego rodzaju polityczna poprawność sprawia, że nie mamy odwagi używać wprost określenia „rozliczenie”. Przywykliśmy sądzić, że naszym obowiązkiem jest przebaczanie, odpuszczanie win oraz „budowanie wspólnej przyszłości”. Właśnie taki sposób myślenia wpajano nam za rządów Platformy Obywatelskiej. Tymczasem rozliczenie jest koniecznością i musi nastąpić prędzej czy później dla dobra Polski i Polaków. Właśnie z tej przyczyny warto popierać PIS.

Niełatwo jest przyznać się do pomyłki. Aż do wyborów, w których Prawo i Sprawiedliwość odniosło zwycięstwo – media głównego nurtu były kontrolowane przez namiestników III RP. Nie bez przyczyny mówiło się o tzw. „układzie”. Łączył on ze sobą sferę polityki, biznesu i mediów. Na skutek manipulacji informacją społeczeństwo było oszukiwane, a część informacji po prostu zatajano. Przedstawiano nieprawdziwy obraz Prawa i Sprawiedliwości ponieważ była to jedyna partia mogąca „zagrozić” zabetonowanej przez układ scenie politycznej. Wyborców PIS ośmieszano na wszelkie możliwe sposoby, ukazując ich jako zgraję zacofanych wsteczniaków, którzy rzekomo chcieliby zepchnąć Polskę w otchłań nowego średniowiecza. Pomijano fakt, że w szeregach PiS są licznie obecni intelektualiści, pisarze, publicyści, profesorowe, prawnicy czy nauczyciele. Nic więc dziwnego, że wielu Polaków postrzegało PIS poprzez ten nieprawdziwy, medialny pryzmat.

Rządy III RP, ufundowane niemal w całości na systemie władzy PRL-u powstały głównie dzięki „zgniłemu kompromisowi”. Dzisiaj dzięki ciężkiej pracy historyków takich jak doktor Sławomir Cenckiewicz czy dziennikarzy pokroju Witolda Gadowskiego zaczynamy rozumieć prawdziwy mechanizm rzekomej „ustrojowej transformacji”. Również ujawnienie teczki „Bolka” ukazało prawdziwą rolę Wałęsy w przygotowaniu „miękkiego lądowania” komunistycznych dostojników w nowym systemie kapitalistycznym.

Dopiero dojście do władzy PIS umożliwiło rozbicie tzw. „układu”. Tenże jednak broni się zaciekle. Nie dalej jak kilka dni temu miała miejsce konferencja w warszawskim Ratuszu, podczas której obecna prezydent miasta Hanna Gronkiewicz – Waltz usiłowała udawać, iż nie wie o aferach na gigantyczną skalę, jakie miały miejsce w związku z tak zwaną „reprywatyzacją” kamienic.

Należy uświadomić sobie, że afera reprywatyzacyjna według wszelkiego prawdopodobieństwa stanowi jedynie czubek góry lodowej, a przekręty poprzedniej władzy mogłyby zmrozić krew w żyłach. Właśnie z tej przyczyny konieczne i wysoce pożądane jest dokładne rozliczenie machlojek, za którymi kryją się politycy Platformy Obywatelskiej. Prawdopodobnie bowiem chodzi tu o grube miliardy złotych. Wystarczy wspomnieć o licznych nieprawidłowościach w budowie stadionów oraz autostrad (które mamy najdroższe w całej Europie), aferę Amber Gold, wzmiankowaną już aferę reprywatyzacyjną w Warszawie, Poznaniu, Łodzi i Krakowie, a także nieprawidłowości w finansowaniu sił zbrojnych, które ostatecznie doprowadziły do znacznego osłabienia obronności naszego kraju.

W każdym normalnym państwie szanujący się politycy po ujawnieniu takiej skali nieprawidłowości powinni sami podawać się do dymisji. Tymczasem dzieje się odwrotnie, politycy Platformy, na czele z panią prezydent Warszawy wbrew wszystkiemu trzymają się swoich stanowisk. Jest to żenujący spektakl i kojarzy się niestety obrazowo z odrywaniem od koryta pewnego skądinąd całkiem sympatycznego zwierzęcia. Polacy nie są jednak ani głupi, ani głusi, ani ślepi. Za swoją arogancję przyjdzie politykom PO zapłacić wysoką polityczną cenę, symbolizowaną przez spadające słupki w sondażach. Dopiero wówczas – pozbawieni wsparcia możnych protektorów z ław sędziowskich oraz sprzedajnych redaktorów naczelnych stacji telewizyjnych – powinni stanąć przed obliczem sprawiedliwości, która przecież dla wszystkich powinna być taka sama. Właśnie dlatego warto przeprowadzić porządne rozliczenie ekipy rządzącej PO, nie tylko w celu ukarania winnych przekrętów i afer, lecz w celu przywrócenia Polakom elementarnej wiary w państwo prawa.

/zdjcie: By Ireneusz S. Wierzejski – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 660 artykułów
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.