Description

Dobre zmiany zataczają coraz szersze kręgi i nie omijają wydziałów rodzinnych i nieletnich. Tworzą się różnego rodzaju komisje i podkomisje które wzięły się zmiany w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich i w prawie opiekuńczym, by wszystkim nam żyło się lepiej i dostatniej. Do tego jeszcze uaktywniły się różne organizacje społeczne ze swoimi propozycjami zmian w ustawach, które co prawda są w większości pobożną lista życzeń, a wprowadzenie ich sparaliżowałoby prace sądów i kuratorów, chyba że o 100 % zwiększy się etaty. Niestety, organizacje które tak bardzo chcą bronić tych malutkich nie konsultują tego co składają z najbardziej zainteresowanymi czyli kuratorami, co doprowadza potem do wielu dziwnych i kontrowersyjnych zapisów które miałyby chyba z nas, kuratorów, zrobić cyborgi pracujące 24 godziny na dobę. Ale jak mawiają, papier wszystko przyjmie i pisać można do woli – co z tego się ostanie  to zobaczymy. Nie mówię także że wszystkie propozycje są złe, sam od jakiegoś czasu optuję że ustawę o postępowaniu w sprawach nieletnich trzeba radykalnie zmienić, bo nie przystoi ona do dzisiejszej rzeczywistości a nasz sądowy system wychowawczy jest w mojej opinii bardzo niewydolny.

A skoro jesteśmy już przy niewydolności systemu prawnego to ostatnio wdałem się w pewną dyskusje na temat dzieci opuszczających placówki opiekuńcze – wychowawcze (potocznie zwane bidulami) i będąc na tzw. usamodzielnieniu z kilkoma tysiącami w kieszeni, wracają z reguły w środowiska rodzinne z których kilka lat temu zostały wyrwane. Jakiś czas temu dwoje dzieci zostały umieszczone decyzja sądu w takim bidulu, a mamusia została sama w domu, oddając się uciechom cielesnym w postaci żłopania taniego wińska i sprawiania radości różnej maści menelom którzy z flaszką w łapie odwiedzają jej dobytek. I zajebiście krew mnie zalewa, gdy teraz te dzieciaki są już w wieku prawie lat 18 i jedyną alternatywa dla nich jest powrót do domu rodzinnego. Powrót do chlejącej matki która gdy dowiedziała się że dzieci opuszcza bidul z pieniędzmi w ręku, nagle stwierdziła że u niej w domu będzie im najlepiej i że w ogóle zmieni się i przestanie pić, a panów u niej nocujących pogoni, bo niby dzieci są najważniejsze. I te biedne dzieciaki wierzą w to, bo w końcu gdzie mają wrócić jak nie pod swój rodzinny dach. Niestety z dużą dozą prawdopodobieństwa muszę stwierdzić, że chłopak podobnie jak mamusia wpadnie w nałóg alkoholowy, a córka która jest strasznie niedowartościowana, przytuli się do któregoś z odwiedzających mamusię panów i po kilku miesiącach z przerażeniem stwierdzi że jest w ciąży.

Już kiedyś wspomniałem, że rodzic może swoim dzieciom zgotować piekło i nic mu za to nie grozi. Matka może chlać na umór a jej dzieciaki mogą chodzić głodne po ulicy i prosić sąsiadów o kawałek chleba, a jej prokurator nie postawi za to żadnych zarzutów i nie ponosi konsekwencji swoich działań. Niezmiernie rzadko niestety w takich sytuacjach stosowany jest art. 207 kodeksu karnego który stanowi „Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” Więc jak to jest, że długoletnie zaniedbywanie dzieci które doprowadza w konsekwencji do umieszczenia ich w placówce, nie jest w żaden sposób karane a wręcz przeciwnie – są formą po pewnym czasie nagrody, bo dzieci te po kilku latach często wracają w te środowiska, wyposażone w wyprawki, które przejadane są często i marnotrawione przez tychże rodziców?

Kolejnym problemem jest problem gdzie dzieci opuszczające bidul mają zamieszkać. Co należy zrobić, aby miały mieszkanie i mogły bez obciążającego je nieprawidłowego środowiska wychowawczego zacząć start w dorosłe życie? Według mnie jest na to w miarę proste rozwiązanie, które jednak wymaga pewnej stanowczości i odwagi ze strony orzekających osób jak i możliwie zmiany prawa. W przypadku gdy rodzice lub rodzic mają prawo do lokalu mieszkalnego i doprowadzają do skrajnych zaniedbań dzieci, które skutkują odebraniem tych ostatnich, należy tychże rodziców pozbawiać prawa do lokalu mieszkalnego, czyli mówiąc ogólniej wywalić ich z mieszkania, które potem gmina mogłaby wyremontować i przekazać na mieszkania służące dla dzieci opuszczających placówki opiekuńcze. Oczywiście można by było tutaj zastosować pewne obostrzenia, w postaci że rodzice mają np. jeden rok na doprowadzenie do sytuacji aby dzieci mogły wrócić pod ich pieczę. W przeciwnym wypadku niech idą mieszkać pod most. Obecnie to nasze Państwo musi zapewnić lokale mieszkalne dla dzieciaków z bidula, a wiemy że z tym jest duży problem. Jeśli więc rodzic nie jest w stanie zapewnić opieki nad dziećmi, nie jest w stanie ich wychować, zabezpieczyć ich przyszłości i doprowadza do wielkich zaniedbań wychowawczych – niech ponosi konsekwencje swoich wyborów życiowych. Dzięki temu wiele dzieciaków nie tułało by się po różnego rodzaju stancjach lub hotelach robotniczych, które sprzyjają rozwojowi wszelkiej patologii w postaci alkoholizmu czy popadanie w środowiska przestępcze. Osobiście nakazałbym jeszcze aby rodzice zwrócili co najmniej część otrzymanych środków finansowych w postaci świadczeń rodzinnych czy zasiłków na dzieci, które otrzymali w ostatnim czasie na poczet kosztów utrzymania tych dzieci w placówkach opiekuńczych.

Jeśli mamy mieć jako społeczeństwo twardą rękę wobec przestępców, miejmy twardą rękę wobec rodziców którzy niszczą swoje dzieci. Jeśli nie będzie jasnego prawa w tym zakresie i konsekwencji w jego egzekwowaniu, wszelkie próby zmniejszenia rozmiaru patologii wśród rodzin będą tylko połowiczne. Ponadto tylko skrajne działania w mojej ocenie pozwolą przerwać ten przeklęty krąg, gdzie odbierane są dzieci i umieszczane w bidulach a które potem wracają w swoje zdemoralizowane środowiska i powielają wzorce swoich rodziców. Bo nie oszukujmy się – żaden alkoholik nie wytrwa bez wsparcia i leczenia przez specjalistów nie mówiąc już o silnej woli. Nie stygmatyzujmy tych dzieci i nie skazujmy na porażkę, bo większość z nich nie ma jeszcze na tyle silnej psychiki i nie jest na tyle jeszcze dojrzała emocjonalnie, by poradzić sobie z presją pijanej mamusi czy tatusia, którzy niejednokrotnie używają argumentu „jak chcesz z nami mieszkać, to kupuj piwko czy winko”, a takie rzeczy słyszałem już w swojej pracy. Potem razem ze swoimi rodzicami siada do tego piwka, bo przecież jako to, z mamusią czy tatusiem nie wypije?

Chciałby doczekać momentu że dzieciaki opuszczające bidule czy rodziny zastępcze naprawdę mają w miarę uczciwy start w dorosłe życie. Że nie są skazane ponownie na łaskę tych, którzy doprowadzili do tego że musiały opuścić swój dom rodzinny i zdać się na wychowanie przez obcych ludzi. Że usamodzielniając się będą miały przysłowiowe cztery kąty, bez pijanych za ścianą rodziców którzy w pijackich amokach będą zapewniali od swoich wielkich uczuciach do nich, popijając taniego bełta i wysyłając swoje dorosłe już dziecko do sklepu monopolowego.

Photos
Comments
Order by: 
Per page:
 
  •  Anonymous: 
     
    Serpentyny Sanockie ?
     
     07.12.2016Reply 
    0 points
     
  •  Anonymous: 
     
    Problem mieszkan być może zacznie rozwiązywać się sam, bo w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, coraz większa masa ludzi wyjezdza za granice, skutkiem czego jest coraz więcej pustostanów, lub mieszkan na wynajem, co z kolei przekłada się na ceny- spadły w ciągu ostatnich lat o ok. 40 % i prawdopodobnie to będzie cały czas szło w dół... Spadna koszty wynajmu, na pewno okres oczekiwania na mieszkanie socjalne tez będzie krótszy..
    Ale co do tych pomysłów karania rodziców na zaniedbywanie czy bicie (poza oczywiście skrajnymi wypadkami) to wątpie, żeby to cokolwiek pomogło, bo czytając choćby te opisy ludzi którzy się znaleźli na skrajnym dnie z powodu używek widać, ze nałóg im zastepuje racjonalne myslenie... z reguły każdy normalny człowiek jest tak przywiązany do własnych dzieci ze je przedkłada nawet nad kodeks karny, jeśli tak nie jest, to znaczy ze u nich już wszystko przestało działac, w tym myslenie i wolna wola, nałóg zawsze będzie silniejszy od jakichś wyimaginiwanych kar.. no i skąd państwo ma brac kase na miejsca w więzieniach.. Żeby cos pomóc tym ludziom trzeba by wyeliminować przyczyne ich stanu
     
     09.07.2016Reply 
    0 points
     
  •  Anonymous: 
     
    Więcej fabryk w kraju i do pracy ! jak będzie praca reszta sama się ułoży !
     
     02.07.2016Reply 
    1 point
     
  • Comment by is hidden. 2 replies. Show.
    -4 points
     
  •  Anonymous: 
     
    Całkowita bzdura.
    Państwo nie powinno dawać nic.
    18 lat i won do pracy. Tam już się życia nauczy. A jak nie, to wyląduje u rodziców.
     
     02.07.20162 replies2 repliesReply 
    -4 points
     
  •  Anonymous: 
     
    Zgadzam się w 100%! fajnie jakby przeczytał to ktoś z rządzących naszym krajem i wprowadził w życie.
     
     30.06.2016Reply 
    4 points
     
1
   Comment Record a video comment
 
 
 
     
Related Articles
Kurator sądowy ma niewyobrażalną moc uzdrawiana. Uzdrawiania osób uzależnionych od alkoholu, którzy po wieloletnim piciu, na sam widok postanowienia sądowego o potrzebie podjęcie terapii przeciwalkoholowej stają się grzecznymi i przykładnymi obywatelami Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Porzucają swoje dotychczasowe życie menela i lumpa spod budki z piwem i sadząc kwiatki przed domem tudzież w rabatce pod blokiem oczekują przyjścia swego wybawiciela w postaci kuratora sądowego.
12.02.2017 · From Piotr Matysiak
Czy przeciętny zjadacz chleba jest w stanie rozpoznać osobę niepełnosprawną intelektualnie na pierwszy rzut oka? Czy jadąc w tramwaju czy autobusie jest w stanie wskazać palcem taką osobę i z pełnym przekonaniem powiedzieć: „TAK, to jest osoba niepełnosprawna intelektualnie”. Pewnie zrobiłby to, gdyby ktoś taki zachowywał się irracjonalnie lub niezgodnie z przyjętymi normami lub po prostu miał fizyczne cechy niepełnosprawności (zespół Downa).
09.01.2017 · From Piotr Matysiak
Idą Święta…. Czas kiedy wspaniale otwierają się serduszka wielu Polaków by wesprzeć wszelkiego rodzaju instytucje charytatywne które z wielką przyjemnością rozdają paczki, paczuszki i inne dobra wielu biednym ludziom. I o ile nie mam nic przeciwko pomaganiu starszym, schorowanym, ubogim ludziom którzy często krępują się poprosić o pomoc a jeśli już to nie chcą przy tym rozgłosu, to z bardzo dużą ostrożnością podchodzę to robienia szumnych akcji charytatywnych polegających na rozdawaniu słodyczy i prezentów osobom, które na swoim utrzymaniu mają po kilkoro dzieci ....
13.11.2016 · From Piotr Matysiak
Od wielu setek lat wiadomo, że nikt nie lubi żyć w pojedynkę. Tak już ten świat wymyślono czy stworzono, ze człowiek z natury to zwierzę stadne, rzadko żyjące samotnie, więc lubi dobierać się w pary i najczęściej z tego dobierania rodzi się potomstwo. No chyba że dobierze się dwóch gejów tudzież lesbijki i tego potomstwa ni chuja nie będzie.
24.05.2016 · From Piotr Matysiak
Warning

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym,  jest zabronione.

Serwis ma charakter literacki. Wobec tego niektóre materiały mogą mieć charakter fikcyjny i  być stylizowane na "paradokumenty" lub "subiektywne rekonstrukcje zdarzeń".

Info
27.06.2016 (27.06.2016)
4189 Views
0 Subscribers
All Articles by Piotr Matysiak
Recommend
Rate
6 votes
Yandex.Metrica

stat4u Real Time Analytics