Kanary: sex turystyka i turystyka pijacka

„Cygara to druga najprzyjemniejsza rzecz na świecie” – zwykł mawiać Fidel Castro. Wiadomo, że po najlepsze cygara pojedziemy na Kubę, lecz gdzie udać się po tę pierwszą rzecz? A po trzecią, cokolwiek to jest? Najnowsze plotki mówią, że na Kanary.

Czym jest „seks turystyka”?

To mit, że seks turystą można zostać jedynie za duże pieniądze. Na erotyczny wypad mogą pozwolić sobie nawet studenci z niezbyt zasobnym portfelem. Zależy oczywiście, czy ma to być dobra zabawa w dobranym gronie „swingersów”, czy korzystanie z usług lokalnych „pań do towarzystwa”. Dla wyjaśnienia trzeba dodać, że swingersi to osoby o dość liberalnych poglądach w kwestii seksu. Najczęściej są to pary, które zgadzają się na wzajemną wymianę partnerów. W przypadku tych jeszcze bardziej „otwartych” – w grę wchodzą trójkąty, czworoboki i inne figury geometryczne. „Seks wycieczka” może być zatem odskocznią od codzienności – wypadem w gronie znajomych pełnym erotycznych wrażeń połączonym z podziwianiem bajecznych krajobrazów Wysp Kanaryjskich.


Na „Kanarach” łatwo również o przygodny seks na plaży z przystojnym nieznajomym lub egzotyczną pięknością… w seks-rankingach „Kanary” zajmują pod tym względem miejsce w pierwszej piątce. Atmosfera plaży, alkohol, dobiegająca z oddali muzyka… to wszystko sprawia, że kobietom i mężczyznom „puszczają hamulce”. Spacerując nocą po plaży nieraz można posłyszeć dobiegające z ciemności dość niedwuznaczne odgłosy…
Seks na Wyspach Kanaryjskich nie zawsze musi być po prostu niezobowiązującą, hedonistyczną zabawą… podczas wyprawy nieraz powstają nowe związki, zawierają się nowe przyjaźnie a także… miłości na całe życie. Warto więc pojechać na Wyspy Kanaryjskie, bez względu na to czy szukamy po prostu przygód, czy chcielibyśmy poznać kogoś na dłużej. Często zdarza się, że również wśród przyjezdnych Polaków powstają nowe związki. Okazuje się wówczas, że trzeba było aż przyjazdu na Wyspy Kanaryjskie, by między dwojgiem osób- do tej pory sobie obojętnych – coś „zaiskrzyło”.

Innym rodzajem tzw. „twardej” seks turystyki jest korzystanie z usług kobiet, określanych u nas czasem mianem „pań do towarzystwa”, czyli prostytutek. Można taką panią zamówić na przykład do hotelu, lub po prostu zabrać do samochodu. Usługi wykonywane są zazwyczaj na godziny, lecz za większą kwotę prostytutka zgodzi się z nami zostać nawet na całą noc. Wybór jest ogromny, ceny przystępne, i mało kto da sobie uciąć rękę, że każda z tych dziewczyn jest pełnoletnia.

Na co trzeba uważać

Wakacyjny seks, szczególnie ten przygodny, z zupełnie nieznanym partnerem może być niebezpieczny. Chodzi przede wszystkim o choroby weneryczne, dlatego przed odbyciem stosunku zawsze warto odpowiednio się zabezpieczyć. Trzeba również pamiętać, by w poszukiwaniu mocnych wrażeń nie udawać się na samotne, nocne wędrówki, a także zachować ostrożność w korzystaniu z usług prostytutek pracujących bezpośrednio na ulicy. Może się zdarzyć, że za przyjemność zapłacimy utratą portfela, który „wyparuje” gdy my zajęci będziemy delektowaniem się rozkoszami.
Gdzie szalony, zwariowany seks, tam też często pojawiają się narkotyki. Zdarzają się sytuacje, gdy prostytutka sama proponuje „magiczną błękitną tabletkę” lub „coś mocniejszego” niż alkohol. Wtedy również powinna włączyć nam się ostrożność. Nigdy nie wiemy przecież, czy błękitna tabletka jest tym na co wygląda, lub czy biały proszek zamiast do raju nie zabierze nas… do więzienia. Trzeba pamiętać, że tak jak i w wielu innych krajach narkotyki są na Wyspach Kanaryjskich nielegalne. Natomiast alkohol nie jest oczywiście zakazany i leje się strumieniami, szczególnie w nocnych klubach, salonach masażu i na dyskotekach. Co tu dużo mówić – rozluźnia on atmosferę i dziewczyny stają się jeszcze łatwiejsze. Żeby znaleźć prostytutkę wystarczy pokręcić się wieczorem po ulicach lub zagadać do taksówkarza.

Lepsza prostytutka czy namiętna znajomość?

Zależy czego potrzebujecie. Jeśli chcecie przeżyć na Wyspach Kanaryjskich mocną seks przygodę, zrealizować swoje erotyczne fantazje – lepsza jest wynajęta za pieniądze prostytutka. Spełni wszystkie Wasze zachcianki i nie będzie marudzić. Konkurencja w branży jest spora, więc dziewczyny robią wszystko by zadowolić klientów, czasem za ekstra dopłatą, a czasem bez. Zaletą tamtejszych prostytutek jest to, że często same przejmują inicjatywę, starają się nawiązać kontakt z klientem i naciągnąć go na jak najwięcej przyjemności. In minus mówi się, że za ich pracą często stoi mafia, która zmusza dziewczyny do pracy, czasem wbrew ich woli.
Jeśli jednak chcecie po prostu erotycznego romansu, seksu połączonego z czułą rozmową i spacerami po plaży – idźcie na dyskotekę. Imprezy zaczynają się zaraz po zapadnięciu zmroku i trwają do rana. Na pewno spotkacie tam chętną dziewczynę lub czułego przystojniaka. Jeśli znacie choć trochę angielski – poradzicie sobie. Dziewczyny na Wyspach Kanaryjskich są bardzo kontaktowe i odróżnia je to (bez urazy) od wielu polskich kobiet. Zamiast przyjmować pozę „księżniczki do zdobycia” same zagadują, uśmiechają się, przytulają w tańcu i usiłują nawiązać znajomość.

Alkoholowy maraton

Trzecia najprzyjemniejsza aktywność o jakiej wspominał Fidel to zapewne picie alkoholu, bo cóż by innego? To specyficzna forma rekreacji, o długiej tradycji i zdobywająca sobie coraz więcej zwolenników. Tę dyscyplinę uprawiają najczęściej mężczyźni, choć pośród zawodniczek zdarzają się również panie z bardzo dobrymi osiągnięciami. Zasady są proste – trzeba wypić jak najwięcej i najlepiej w ogóle nie wytrzeźwieć. Kto wytrzeźwieje, ten przegrywa. Sztuka polega na tym, by zacząć pić alkohol już w samolocie lecącym na Wyspy Kanaryjskie a skończyć będąc z powrotem w Polsce. Jest to bez wątpienia sport drużynowy, dlatego warto zawczasu dobrać sobie mocnych zawodników. Zostawiając jednak żarty na boku trzeba stwierdzić całkiem poważnie, że alkohol na Kanarach nie jest drogi, a na pewno wielu trunków warto spróbować. Należą do nich nie tylko rozmaite egzotyczne drinki, lecz przede wszystkim… wina produkowane w północnej części Teneryfy. Są to znakomite, białe wina słodkie i półsłodkie. Warto również spróbować win czerwonych, o bardzo bogatym smaku, postarzanych i przechowywanych w dębowych beczkach. Można w ten sposób połączyć przyjemną, alkoholową „fazę” z poznawaniem lokalnej specyfiki i mieć czyste sumienie, że kulturalnie spędziliśmy wakacje.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 652 artykuły
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

3 Komentarze

  1. Generalnie na Kanarach tak jak i w całej Hiszpanii jest kryzys. Ludzie przyzwyczajeni do dostatniego życia teraz coraz częściej korzystają z opieki społecznej … wiele dziewczyn oferując swe usługi w ten sposób dorabia a nawet zapewnia sobie dostani byt. Jest w czym przebierać.

  2. Gorące plaże, gorące dziewczyny i alkohol … jesteśmy w raju. Mógłbym tak spędzić całe życie.

  3. Uwielbiam kraje, w których ludzie,a najlepiej dziewczyny 😉 same nawiązują kontakt, próbują jako pierwsze zagadać. Tak jak jest wyżej wspomniane, u nas większość pań stara się udawać niedostępne, przez co bardzo często peszą mężczyzn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.