„just Breaking Bad …” – opowiadanie – Część 3

Po około tygodniu, czuliśmy się w nowym miejscu pracy dość dobrze. Zaczęliśmy mieć nawet swego rodzaju rytuały. Codzienne picie porannej kawy. Potem każdy szedł do swoich zadań. Ja zabezpieczałem zawartość komputerów, odzyskiwałem kasowane pliki, szukałem nośników i weryfikowałem licencje. Aniela zeszła do archiwum. Jej zadaniem było przeanalizowanie zawartości rzędów regałów szczelnie upchanych dokumentami, teczkami i księgami rachunkowymi. Natomiast Łucja zajmowała się bieżącymi fakturami i innymi papierkami zalegającymi w sekretariacie. Najwięcej pracy miała Aniela, dlatego też dostała ona wsparcie w postaci trzech stażystów. Obserwowałem ich kątem oka. Wiem, że Aniela gdzieś tam w wolnych chwilach z nimi flirtowała. A oni chyba to wyczuli. Postanowili się zabawić. Niby ukradkiem, ale dość często przesiadywali na dyżurce, gapiąc się w monitor z monitoringu. Ustawili obraz na kamerę w górnym rogu pomieszczenia, w którym pracowała.


Któregoś dnia pokazała prawdziwe show. Aniela wiedziała doskonale, że jest obserwowana. Nawet chyba liczyła na coś więcej, chociaż z jednym z nich. Nie wiem, czy tu można mówić o desperacji. Ot, raczej chyba o urozmaiceniu nudnych zawodowych obowiązków. Poczekała, aż zostanie jeden z nich – Janek. Gdy ten w swym zwyczaju, spoglądał w ekran komputera, zobaczył jak Aniela siada na masywnym stole i kładzie nogi na krzesłach. Zauważył, że pod krótką spódniczką nie ma bielizny. Aniela spoglądała wprost w kierunku kamery. Nieco się spłonił. Poczuł się jakby był przyłapany na gorącym uczynku.

Aniela z rozłożonymi szeroko nogami, rozpięła guziczki od białej bluzki. W swoich okularach, spiętym koku, przypominała bardziej nauczycielkę niż pracownicę prywatnej firmy. Na wierzch wyskoczyły jej jędrne piersi. Złapała jedną z nich, oblizała swoje usta. Drugą dłonią zjechała w kierunku swojej spódniczki. Rozchyliła ją jeszcze bardziej tak, że Janek dokładnie mógł zobaczyć co ma pod spodem. Jej wagina wyglądała soczyście. Zaczęła się nią zabawiać. Widać było, że doskonale wie co zrobić, żeby było jej dobrze. Poruszała paluszkami coraz szybciej. Janek myślał, że będzie świadkiem jej kontrolowanego orgazmu. Ale nie! Spojrzała znowu wprost do kamery. Taka rozgrzana, niezaspokojona. Wyciągnęła palec wskazujący prawej ręki i znajomym gestem, kiwnęła nim zapraszając Janka do zabawy. Janek był na początku niepewny. Nie miał stuprocentowej gwarancji, że to o niego chodziło. Zaryzykował. Poszedł do niej. Aniela czekała już na niego. Przyciągnęła go swoimi stopami. Objęła udami jego biodra. Rozpiął rozporek i wszedł w nią. Nie było między nimi żadnej gry wstępnej, oprócz tego małego przedstawienia przed kamerą. Byli zachłanni. Kochali się dosłownie 10 minut. Ściskał jej piersi, czasami zanurzył swoje usta w jej pomalowanych starannie czerwoną szminką wargach. Na chwilę zastygli w bezruchu. Po czym ona zaczęła się ubierać i poprawiać.

– Przynieś mi mocnej kawy, proszę – rzekła, jak gdyby nigdy nic.

Janek nieco zdezorientowany po tym co przed chwilą się stało, posłusznie wyruszył w kierunku sekretariatu.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 666 artykułów
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.