Jak napisać i wydać własną książkę? Czy to się opłaci?

Wiele osób marzy o napisaniu i opublikowaniu własnej książki. Kierują nimi rozmaite motywy. Czasem jest to chęć opisania własnych przeżyć, podzielenia się z innymi przemyśleniami i refleksjami. Nieraz motywacją jest pragnienie ujrzenia własnego nazwiska na okładce książki w księgarni, dokonania czegoś nietuzinkowego, osiągnięcia pewnego prestiżu i „zostawienia czegoś po sobie”. Zdarza się również, że publikacje książkowe są potrzebne do kariery naukowej.

W tym artykule chcę podzielić się z wami swoją wiedzą na ten temat. Jak zabrać się do pisania książki, gdzie szukać wydawcy i… odpowiedzieć na pytanie czy pisanie książek się opłaca?

Trudne początki

Jeżeli sądzisz, że usiądziesz do komputera i w kilka tygodni napiszesz powieść, która stanie się bestsellerem, nie mam dla Ciebie najlepszych wiadomości. Takie przypadki oczywiście się zdarzają. Podobnie jak czasem bywa, że ktoś wygra w loterii lub znajdzie walizkę pełną pieniędzy. Nie można jednak w ten sposób podchodzić do pisania. Z pewnością czeka Cię bardzo wiele mrówczej pracy, podczas której będziesz miał ochotę zrezygnować. Zawodowcy najczęściej poświęcają osiem lub więcej godzin dziennie na pracę z tekstem. Starają się pisać nawet jeśli „nie mają natchnienia”.

Pierwszą rzeczą jaka będzie Ci potrzebna, oczywiście oprócz komputera i edytora tekstu (w obecnych czasach wydawcy niechętnie przyjmują rękopisy) – jest pomysł. Czasem przychodzi on nagle, jakby znikąd, ale nieraz trzeba pomóc mu się „narodzić”. Warto z pewnością odwiedzać ciekawe i pod jakimiś względami niezwykłe miejsca. Pisząc swoje powieści zawsze wcześniej wielokrotnie odwiedzałem miejsce akcji. Pomoże Ci to nie tylko wymyślać fabułę, ale również oddać wiarygodnie realia, w których umieścisz swoje postacie. Warto robić dużo zdjęć. Dzięki nim będziesz mógł „wrócić” np. do interesującego miejsca, które przykuło twoją uwagę. Ponieważ pomysły są ulotne, zawsze warto je zapisywać.

Początek nie jest łatwy. Potem jest jeszcze gorzej

Powinieneś zmusić się do pisania. Właśnie tak – zmusić. Problem tkwi w przełamaniu „syndromu białej kartki”. Jeśli nie wiesz jak zacząć, wyobraź sobie scenę, która twoim zdaniem mogłaby rozpocząć akcję. Powinna być na tyle niezwykła, by od pierwszych stron przykuć uwagę czytelnika. Początkowe akapity mogą być właśnie opisem owej sceny, lub po prostu dialogiem. Koniecznie dużo czytaj, aby wiedzieć, w jaki sposób zachować równowagę pomiędzy dialogami a opisem. To nieważne, że ty „widzisz” w swojej wyobraźni daną scenę. Musisz opowiedzieć o niej tak, by czytelnik mógł ją sobie wyobrazić. Najlepiej sprawdzają się krótkie i intrygujące wstępy. Zasygnalizuj tajemnicę, problem, zagadkę. Od pierwszych stron wprowadź bohatera (bohaterów), którzy są interesujący.

Po napisaniu kilkudziesięciu stron warto jest ochłonąć. Przeczytać jeszcze raz, najlepiej kilkukrotnie. Dać tekst do oceny komuś innemu. Jest to moment, w którym nasze postacie powoli zaczynają „żyć własnym życiem”.

Na kursach pisarskich często można spotkać zalecenie, aby już na samym początku sporządzić plan powieści. Nie jest to zła rada. Ja osobiście jednak zaczynam sporządzać plan po „rozgrzewce”, to znaczy po kilkunastu pierwszych stronach. Mam już wtedy pewien wgląd w atmosferę powieści, postacie zaczynają się powoli „krystalizować”. Wyobraźnia jest rozruszana i dostarcza nowych pomysłów.

Musisz pamiętać, że plan powieści jest pomocą dla ciebie. Nie powinien cię w żaden sposób ograniczać. Jeśli w trakcie pisania przyjdzie ci do głowy świetny pomysł, koniecznie zmień plan, który w istocie jest tylko zbiorem pomocniczych notatek.

Tym co najbardziej zacznie cię ograniczać jest sam początek książki. Postawiłeś już pierwszy krok i wytyczyłeś tym samym kierunek swojego marszu. Teraz uważaj. Z jednej strony to dobrze, że masz już za sobą pierwsze strony. Zbudowałeś (mam nadzieję) już jakiś nastrój i wprowadziłeś pierwszoplanowe postacie. Zwróci jednak uwagę, że wszystko co napiszesz dalej musi pozostawać w związku z początkiem. Musisz utrzymać styl i atmosferę. Twój bohater posiada już pewne nakreślone cechy. Musisz być uważny i pamiętać o nich, by uniknąć niekonsekwencji. Kluczem do sukcesu jest jak najsilniejsze uruchomienie wyobraźni. Pisz w dobrych warunkach, w odosobnieniu, tak aby nikt ci nie przeszkadzał. Musisz „zobaczyć” każdą opisywaną sytuację, historię i scenę. Musisz wytężyć wyobraźnię, tak jak wytęża się wzrok.

Udane zakończenie

Jest pewien typ zakończenia, który czytelnicy uwielbiają. Jest to zakończenie zaskakujące, i jak pewnie się domyślacie, najtrudniej je wymyślić. Szkopuł w tym, że zakończenie pisze się już co najmniej od połowy książki, chociaż czytelnik o tym nie może wiedzieć. Aby uzyskać zaskakujące zakończenie należy czytelnika jak najbardziej zwodzić przez całą powieść. Łatwo wyjaśnić to na przykładzie dobrej powieści kryminalnej. Poszukiwanym przestępcą okazuje się być ktoś, kogo nigdy byśmy o to nie podejrzewali! Autor pracował nad naszym „zaskoczeniem” od samego początku, myląc tropy i tworząc odpowiednio psychologiczne rysy poszczególnych postaci.

Skończyłem! Co dalej?

Zanim wyślesz tekst do wydawnictwa, daj mu „odpocząć”. Zamykasz swój rękopis na trzy tygodnie do szuflady i zapominasz o nim. Po tym czasie czytasz wszystko co napisałeś co najmniej dwukrotnie. Bardzo dobrze jest dać tekst do przeczytania jeszcze innej osobie i przyjąć jej konstruktywną krytykę. Najczęściej okazuje się, że wiele jest jeszcze do poprawienia.

Kolejny krok to rozesłanie propozycji do wydawnictw. Staraj się wysłać swoją książkę w kilka miejsc. Sprawdź wcześniej, w jakiego typu literaturze specjalizuje się dane wydawnictwo. Nie wysyłaj propozycji z gatunku fantastyki do wydawnictwa naukowego, i na odwrót. Wydawcy często mają na swojej stronie internetowej informacje dla autorów. Warto się z nimi zapoznać. Znajdziecie tam nie tylko wskazówki jakiego typu literaturą są zainteresowani, ale również wymagania techniczne co do przesyłanych propozycji, takie jak rodzaj czcionki, jej wielkość, format tekstu.

Kiedy już odezwie się do ciebie wydawca, otrzymasz propozycję umowy. Stawki wynagrodzenia dla debiutanta nie są na polskim rynku wysokie i oscylują w granicach 5-15 procent zysku ze sprzedaży. Nie zniechęcaj się. Pamiętaj, że już sama publikacja jest dużym krokiem naprzód. Pisarstwo jest zajęciem długodystansowym, dla ludzi cierpliwych.

Następny etap to redakcja książki. Wydawca zobowiązuje się w umowie do wydania książki w określonym terminie, jednak może się zdarzyć, że termin ten za obopólną zgodą zostanie przesunięty w czasie – dla dobra powieści.

Dobra rada – unikaj wydawnictw które publikują za pieniądze. Mają one zwykle niewielkie możliwości dystrybucyjne. Lepiej jest wydać za darmo, w większym wydawnictwie i niewielkim procentem od sprzedaży, niż skończyć ze stosem pięknie wydanej książki pod własnym biurkiem i „atrakcyjną” umową. Większe, znane wydawnictwo to lepsza reklama i rozgłos. To przyda się przy publikacji twojej kolejnej książki.

Przepis na bestseller

Tutaj muszę niestety napisać szczerze o mechanizmach rządzących rynkiem książki. Nawet jeśli napisałeś świetną powieść, nie można dać gwarancji, że natychmiast sprzeda się ona w milionach egzemplarzy, a ty możesz już rezerwować bilet do ciepłych krajów.

No dobrze, już słyszę te głosy… „A Pięćdziesiąt twarzy Greya, a Harry Potter”. Zwróć jednak uwagę na ogromną reklamę, jaka towarzyszyła tym powieściom. Coraz częściej wydanie książki staje się rynkowym przedsięwzięciem. Aby zapewnić powieści odpowiednią reklamę potrzebne są duże lub nawet bardzo duże nakłady finansowe. Wtedy o książce jest głośno, piszą o niej dziennikarze, kręci się na jej podstawie film, robi się tzw. „szum medialny”. Często jest tak, że ten sam koncern jest właścicielem wydawnictwa, sieci księgarń, poczytnych tytułów prasowych oraz… przyznaje „ważną nagrodę literacką”. Resztę możesz dopowiedzieć sobie sam…

Czy to przestroga przed pisaniem książek? Oczywiście, że nie. Chcę tylko abyście mieli realistyczne spojrzenie na rynek.

Czy więc istnieje jakiś jednoznaczny przepis na bestseller? Oczywiście że nie. Ważne jest jednak, by pisać o czymś, co porusza wyobraźnię ludzi i robić to w intrygujący sposób. Wszystko jedno, czy motywem przewodnim twojej książki jest miłość, zbrodnia, obca cywilizacja, czy początki państwa polskiego. Staraj się pisać niewymuszonym, sprawnym stylem. Zadbaj, aby opowiadane przez ciebie historie potrafiły zaintrygować czytelnika. Pamiętaj, że nie wystarczy aby tekst był ciekawy dla ciebie. On musi również zaciekawić odbiorcę.

Czy opłaci się pisać książki?

Muszę stwierdzić, że bezwzględnie tak. Sukces nie następuje gwałtownie, ale jest to dobra inwestycja w przyszłość oraz… w samego siebie. Wiele osób sprowadza opublikowanie książki do zysku, jaki udaje się uzyskać z jej sprzedaży w określonej jednostce czasu. To krótkowzroczne myślenie. Publikacja książki, nawet jeśli nie kończy się od razu dużym przychodem finansowym – stanowi przełomowy krok na drodze do zostania pisarzem. Wydawcy znacznie chętniej przyjmują propozycje wydawnicze od kogoś kto „ma już coś na koncie”. I wcale nie chodzi tu o konto bankowe. Pisarstwo przysparza prestiżu oraz społecznej sympatii. Może pomóc ci w rozmaitych okolicznościach, na przykład podczas ubiegania się o dobrą pracę. Publikacje na twoim koncie zawsze będą działały na korzyść. Pisarz jest postrzegany jako osoba systematyczna i wiarygodna, która potrafi podejmować wyzwania. To cecha cenna w oczach wielu pracodawców.

Nie warto poprzestawać na jednej książce. Twoje nazwisko będzie stawało się coraz bardziej rozpoznawalne i warto nad tym pracować. Jest to długi i żmudny proces, w który trzeba zainwestować sporo czasu. Bycie pisarzem to również pisanie felietonów, artykułów, odpowiadanie na pytania w wywiadach, prowadzenie bloga i strony internetowej. Czas jednak będzie działał na twoją korzyść, a publikacje zaczną sprzedawać się coraz lepiej. Po kilku latach masz szansę sprawić, iż pisanie stanie się twoją właściwą pracą i źródłem utrzymania. Być może nie będziesz pławił się w luksusach i wypoczywał cały rok na plaży, ale z pewnością doprowadzisz do sytuacji, w której zajmiesz się przede wszystkim tym co lubisz najbardziej – to znaczy pracą twórczą.

Łukasz Henel – pisarz

www.lukasz-henel.pl

tekst

tekst