Impreza integracyjna

Na ognisko w ramach integracji współpracowników, Michał został zaproszony raczej z grzeczności niż ze względu na jego towarzyski charakter, którego bądź co bądź po prostu mu brakowało. Z biura znany raczej jako zamknięty w sobie informatyk, w okularach spędzający długie godziny przed swoim monitorem. Komputer nie był dla niego pożeraczem czasu i sposobem na nudę, lecz kolosalnym narzędziem umożliwiającym tworzenie jego autorskich, małych technologicznych cudów, których zwyczajnie nikt nie doceniał.

Ania z kolei na ognisku firmowym znalazła się dlatego, że potrzebowali kierowcy. Nikt tego nie ukrywał, że jest to główny pretekst by ją zaprosić. Ona, jako jedyna nie potrafi wlewać w siebie takich ilości wysokoprocentowych trunków, które pozwoliłyby zacząć nawiązywać nowe znajomości i zachowywać się swobodnie wśród innych. Zarówno jedno jak i drugie wiedziało o swoim istnieniu, ale poza zwykłym przywitaniem każdego dnia w pracy, nic więcej ich nie łączyło nawet pod względem obowiązków zawodowych.

Wspólna impreza integracyjna przy ognisku, w ciepłą letnią noc nad wodą, przerodziła się w chwile, które dla wszystkich będą niezapomniane. Nie tylko dla tych, którzy po tym weekendzie wymienią się doświadczeniami na temat sprawdzonych sposobów na ból głowy.

Ania próbując nie odstawać od grupy, usilnie podejmowała próby nawiązania kontaktu z każdym z kim się dało, udowadniając swoim zachowaniem, że bez procentów również potrafi się bawić. Niestety postawione sobie wcześniej zadanie, że będzie się dobrze bawiła mimo wszystko, powiedzieć, że zostało niezrealizowane to prawie jak komplement.

Z kolei Michał znając innych jak i samego siebie, nawet nie próbował udawać, że nie wie o tym, iż znalazł się tam z grzeczności a nie chęci poznania jego szalonych pomysłów jak i własnej osoby od trochę innej strony, niż jego wyobrażenie, które każdy miał przed oczami.

Obok siebie, przy ognisku znaleźli się właściwie nieprzypadkowo. Oboje uznani za firmowe odludki, zostali błagalnymi spojrzeniami wkomponowani w wiadome okoliczności, tak aby tylko inni nie musieli przejmować się tym, jak zabawić dwójkę najmniej towarzyskich osób.

Choć początkowo było raczej sztywno, to jednak z najlepszymi wspomnieniami z tego wyjazdu powrócili właśnie oni. A zaczęło się od banalnego pieczenia pianek nad ogniskiem, co inni uważali raczej za dziecinne. Oni jednak gdy zauważyli, że robią to samo, wymienili się najszczerszymi uśmiechami, jakie tego wieczoru można było dostrzec.

Żar z ogniska, smak pianek i wspólne podziwianie gwiazd na niebie, wprowadził między nich romantyczną atmosferę. Nikt nawet nie zauważył, gdy ta dwójka pozornie przeciętnych i niepasujących do siebie dziwaków oddaliła się.

Na pustej polance, gdzie najlepiej można było obserwować niebo, leżeli razem wpatrując się w miliony gwiazd na niebie i próbując je zliczyć. Michał smakował malinowe usta Ani, czując jeszcze posmak pieczonych pianek, zapach dymu z ogniska i jej subtelną woń na szyi. Poznawali siebie strona po stronie, kartka po kartce, zanurzając się w tę wspólną powieść, jak w najbardziej fascynujący bestseller. Pragnąc coraz więcej dotyku, muskania opuszkami palców w najbardziej wrażliwych miejscach spośród nowo odkrywanej erotycznej mapy własnego ciała. Będąc dla siebie niczym książkowy thriller, sensacja i erotyk w jednym. Wspólnie przeżywając każde sekundy uniesienia i niebanalnych żądzy.

Świat w tamtym momencie zawirował, a rzeczywistość przestała istnieć, na rzecz dojmujących chwil spełnienia.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.