Dziewczyński wieczór

– Słuchaj… Mój mąż, nie ma ochoty dziś ze mną iść do kina, może… może nie masz co robić i dasz się wyciągnąć na romantyczną randkę? – Alicja westchnęła do słuchawki swojej najlepszej przyjaciółki.

– Znowu Cię olał? Co za Palant! Jasne, że pójdę. A nawet zaproponuję coś więcej – krzyknęła rozemocjonowana Gośka.

– Co takiego…? – Ala odpowiedziała zupełnie bez humoru.

– Po kinie pójdziemy do mnie. Mam w lodówce dobre czerwone wino. Zrobimy sobie prawdziwą randkę. Randkę prawdziwych Feministek. Wchodzisz w to? – Gośka rozkręcała się coraz bardziej.

– Pewnie, czemu nie – Ala uśmiechnęła się lekko – W końcu skoro Maciek nie ma ochoty ze mną gdziekolwiek wychodzić, to ja nie mam ochoty na niego patrzeć, jak siedzi przed telewizorem i pije piwo! – dodała z udzielonym entuzjazmem i przekornością.

Alicja już nie po raz pierwszy miała żal do swojego partnera, że wybierał telewizor, a nie jej towarzystwo. Byli ze sobą już 7 lat, a miała wrażenie, że nie mieszka z ukochanym mężczyzną, ale z lokatorem, który na dobre zagnieździł się w jej mieszkaniu. Nie dość, że miał dach nad głową, to jeszcze Ala zapewniała mu ciepłe obiadki, sprzątanie, pranie, nie mówiąc już o seksie. Z tym ostatnim szału nie było. Ale zaspokoić swoje żądze zawsze potrafił. Gorzej było z jej pragnieniami.

Wyszła z łazienki wykąpana, wysmarowana najlepszym balsamem i wyperfumowana. Poczuła w dole brzucha małe motylki podekscytowania. Naprawdę czuła się jakby wybierała się na randkę. Na Gośkę zawsze mogła liczyć. Jakoś nie pamięta, żeby układało się jej z facetami. Może dlatego też miała dla niej aż tyle czasu?

Dla pewności schowała do torebki wino, które czekało na rocznicę związku z jej facetem. Była pewna, że w najbliższym czasie nastąpi jakiś przełom i trunek już nie będzie potrzebny do żadnego świętowania.

– Cześć Ala! – Gośka przywitała przyjaciółkę w obcisłej, seksownej sukience.

– Gośka, jak Ty szałowo wyglądasz! – Ala zagwizdała z zachwytem – no wiesz, gdybym była facetem, nie wypuściłabym Cię z ramion – cmoknęła filuternie Alicja.

– Wiesz, mam nadzieję, że się nie obrazisz. Tak za półtorej godzinki dołączą do nas jeszcze dwie dziewczyny. Są bardzo fajne. Trzymamy się razem na zajęciach z fitness – Gośka dość mocno się tłumaczyła

– Noo dobra… – Ala była lekko zaskoczona – właściwie to nawet lepiej. Przynajmniej nie będziemy narzekać na facetów.

– Dokładnie tak! Nalać Ci wina? – Gośka uśmiechnęła się z błyskiem w oku.

– Poproszę – odpowiedziała wyluzowana już Ala

Po chwili dziewczyny siedziały z kliszkami czerwonego wina i na dobre się rozgadały.

– Wiesz, dzisiaj chyba coś we mnie pękło. Rozstanę się z Arkiem. Trochę się boję, że na dobre zapuścił korzenie w moim mieszkaniu. Nawet dziś się zastanowiłam, że moje własne M, nie wygląda tak jakbym sobie tego wymarzyła. Wszędzie walają się puszki po piwie, jego skarpetki, majtki i nie opuszcza po sobie deski klozetowej. A mnie doprowadził do tego, że zamiast teraz jęczeć i krzyczeć z kolejnego orgazmu, właśnie siedzę z najlepszą przyjaciółką i zrzędzę jak kobieta po przejściach… – Ala nostalgicznie podsumowała swoje ostatnie przemyślenia.

– No wiesz, akurat tutaj trochę się nie zgodzę. Kto w końcu powiedział, że właśnie teraz masz nie jęczeć i nie krzyczeć z powodu przeżywanych orgazmów? – zaśmiała się Gośka, jednocześnie nalewając kolejne kieliszki pysznego wina.

– Co masz na myśli? – spytała Ala, upijając łyk z czubato nalanego kieliszka – Czyżbyś miała dla mnie niespodziankę i zamiast dwóch koleżanek przyjdą wysportowani przystojniacy? – Alicja puściła oczko.

– Oj, Kochana, cały czas żyjesz zaślepiona swoim facetem – pokręciła przecząco głową Gośka – kto powiedział, że orgazmy może Ci dawać tylko i wyłącznie facet? – zaśmiała się.

– Jak to? – Alicja zmarszczyła czoło.

– Naprawdę z Tobą jest tak źle? – Gośka zapytała łagodnie – a kiedy ostatni raz sobie sama dałaś dozę przyjemności? – dodała.

– Hmmm, właściwie to chyba lata temu… – Alicja lekko się zarumieniła.

Była bardzo blisko ze swoją przyjaciółką. Mogły gadać o najbardziej szalonych nocach spędzonych z facetami, ale dogadzanie samej sobie, wydawałoby się zbyt intymne.

– Masz rację, czemu miałabym uznać ten wieczór za stracony – nagle Alicja zmieniła front.

– Brawo, Kochana! To co nalać Ci jeszcze wina? A w tym czasie zrobię Ci przyjemną kąpiel z pianką! – zapytała całkiem poważnie Gośka.

– Teraz? U Ciebie? – Ala wyraźne spanikowała.

– Ala znamy się tyle lat. Mam pomysł, została jeszcze godzinka zanim przyjdą dziewczyny. Ty sobie pójdziesz do łazienki, a ja zrobię to w sypialni. Jakbyś potrzebowała jakichś gadżetów do pobudzenia zmysłów, to mów. Mam ich parę – Gośkę całkowicie opuściło zażenowanie.

Alicja spojrzała niepewnie na przyjaciółkę. Jednak z tyłu głowy miała myśl, że jej od życia też się coś należy. A ostatnią rzeczą, na jaką miała ochotę, to spędzenie reszty życia przy nudnym facecie, który nie potrafi o nią zadbać.

– Dobra, raz kozie śmierć – Alicja podjęła odważną decyzję – tylko otwórzmy jeszcze jedno wino.

– Chcesz wibrator, albo może wibrującą nasadkę na palec? – Gośka nie miała problemu z bezpośrednim rozmawianiu o „tych” rzeczach.

– Daj mi tą nasadkę i zmykam do łazienki – Alicja usłyszała swój głos. Nie wiedziała czy w jednej sekundzie zrobiła się taka bezpruderyjna, czy to wino tak działało.

– Masz i krzycz ile wlezie – Gośka była dumna ze swojej przyjaciółki.

Alicja zamknęła się w łazience. Puściła wodę do wanny, nalała płynu do kąpieli i usiadła na jej brzegu zatapiając się w myślach. Czuła się jakby miała dopiero poznawać swoje ciało, a miała już przecież 30 lat. To tylko świadczyło o tym, jak bardzo zaniedbał ją Arek. Jak bardzo zaniedbała samą siebie.

– Dobra – szepnęła do siebie – ten jeden raz, i nigdy więcej z Gośką nie wrócę do tego tematu, przynajmniej będę miała szalone wspomnienia na starość – Ala usprawiedliwiała swoją frywolność. Ciągle w końcu czuła się lekko nieswojo.

Usiadła w ciepłej wodzie. Pianka przykrywała połowę jej ciała. Zamknęła oczy i upiła duży łyk wina. Chciała naprawdę się oderwać od rzeczywistości. Dotknęła swoich sutków. Kiedy ostatnio raz pieściła swoje piersi. Nawet nie patrzyła już ostatnio na swoje ciało. A przecież nadal była atrakcyjną kobietą.

Zjechała swoją dłonią w dół. Wyczuła pod palcami delikatną skórę. Dopiero co się tam na dole depilowała. Dla Arka. Ale on nie miał ochoty skorzystać z jej prezentu. Odchyliła głowę do tylu. Upiła kolejny łyk wina. Poruszyła palcem po swojej łechtaczce. Poczuła przyjemne ciepło, lekki dreszcz przeszedł przez jej ciało. Sutki stwardniały jeszcze bardziej. Rozluźniła się. Wyjęła jedną nogę z wody i oparła ją o brzeg wanny. Dwoma palcami zaczęła poruszać powoli w górę i w dół, czasami zataczając powolne kółeczka. Odprężała się coraz bardziej. Powoli jej podniecenie zaczęło wzrastać. Całkowicie wyłączyła myślenie.

Zerknęła spod przymrużonych powiek na cacko, które wręczyła jej Gośka. Nigdy nie bawiła się takimi gadżetami. Ponownie oblało ją lekkie zawstydzenie. Ale podniecenie i ciekawość jednak były silniejsze. Nałożyła gadżet na złączone palce, wskazujący i środkowy. Wyglądało to jak za duży pierścionek. Włączyła niewielki guziczek. Urządzenie zaczęło brzęczeć i dygotać. Uśmiechnęła się na ten widok.

Zanurzyła brzęczka pod wodę i zbliżyła do swojej łechtaczki. Poczuła silny bodziec, który wywołał w niej falę ciepła. Rozłożyła się jeszcze wygodniej w całej wannie. Westchnęła, chociaż szybko zamknęła sobie drugą ręką usta. W tym samym czasie jednak usłyszała zza drzwi głośne jęczenie. To była Gośka, która nie miała żadnych oporów, żeby bawić się swoim wibratorem.

Myślała, że ją to speszy, ale efekt był zupełnie odwrotny. Podnieciło to ją jeszcze bardziej. Oddychała głęboko, jednocześnie przyciskając coraz mocniej wibrujący pierścionek do swojej łechtaczki. Po chwili poczuła pierwszą falę nadchodzącego orgazmu. Powstrzymała się. Była lekko zdziwiona, że tak łatwo jej to przyszło. Z Arkiem czasami czuła się jak dmuchana lala. Nie czuła nic. A tu kilka kieliszków wina i parę minut zabawy samej ze sobą.

Nagle usłyszała ciche pukanie do drzwi

– Proszę – odpowiedziała na nie, trochę niepewnie.

Przez uchylone drzwi zajrzała Gośka

– Nie słyszałam żadnych krzyków zadowolenia. Chodź do sypialni, mam dla Ciebie niespodziankę – Gośka otworzyła drzwi na oścież. Stała w całkowitym negliżu. Dopiero teraz Ala miała okazję zobaczyć jak naprawdę wygląda jej przyjaciółka. Zapatrzyła się w jej pełny, obfity biust. Zawsze zazdrościła, że ma takie duże piersi. Przyłapała się na tym, że perfidnie patrzyła na jej sterczące sutki.

– Poczekaj, tylko wygramolę się z wanny – Ala roześmiała się. Czuła lekki szum w głowie. To było działanie alkoholu, ale może i czegoś więcej?

Alicja powędrowała za śladami Gośki. Weszły do jej sypialni, w której na samym środku stało ogromne małżeńskie łóżko. A na białej pościeli znajdowały się rożne erotyczne gadżety, o których Ala z pewnością nie miała pojęcia, że takie w ogóle istnieją.

– Połóż się – zarządziła Gośka – zawiąże Ci oczy, żebyś zapomniała o całym świecie.

Alicja postąpiła zgodnie ze wskazówkami przyjaciółki. Położyła się na wygodnym łóżku, a po chwili nie widziała już niczego co znajduje się wokół. Za to usłyszała rozbrzmiewającą spokojną, aczkolwiek zmysłową muzykę.

Poczuła ciepłe, delikatne dłonie dotykające jej kolan, które rozwarły jej nogi na boki. Miękki palec zaczął dotykać jej wzgórka łonowego. To było ekscytujące. Nie widziała Gośki, ale pierwszy raz w życiu pozwoliła, by jej części intymnych dotykała kobieta. Po sekundzie poczuła coś śliskiego, miękkiego i ciepłego. To był jej język. Pisnęła z wrażenia. Robiła to tak delikatnie. Jakby się delektowała jej kobiecością. Językiem świdrowała wokół czułego punktu, po czym zaczynała ssać energicznie wywołując pulsacyjne podniecenie. Po takiej fali przedorgazmowej znowu zwalniała, delikatnie pieszcząc koniuszkiem swojego języka.

W pewnej chwili poczuła język Gośki wpraszający się do jej dziurki. To była dla niej nowość. Niestety nie mogła pohamować się przed mimowolnymi porównaniami do jej partnera, który robił to byle jak, żeby tylko ją trochę rozgrzać. Teraz czuła się jak królowa, którą ktoś z zachłannością, ale jednocześnie wyjątkowym traktowaniem, smakuje kawałek po kawałku.

Gośka usiadła na kolanach przed podnieconą Alicją. Jedną ręką pieściła swoją łechtaczkę, a drugą nie przestawała dotykać przyjaciółki. Włożyła jej dwa palce do środka.

– Chcesz jeszcze więcej rozkoszy? – Gośka zapytała Alę.

– Tak… – Alicja wychrypiała. Była na skraju przejścia do kolejnego poziomu podniecenia. Takiego, o którym jeszcze jej się nie śniło.

Ala usłyszała szelest. Gośka zeszła na chwilę z łóżka. Wyjęła z szafki swój najbardziej perwersyjny gadżet, jaki tylko miała w swojej kolekcji. Wyjęła z niej pasek na biodra, zakończony sztywnym, dużym dildo. Zapięła gadżet na swoich biodrach, a następnie położyła się na przyjaciółkę przykrywając ją całym swoim ciałem. Przyssała się do niej swoimi ustami. Alicja po raz pierwszy całowała się z kobietą. W ogóle tego wieczoru czuła się, jakby była rozdziewiczana.

Gośka sprawnie rozchyliła jej nogi swoimi kolanami. A następnie wsunęła w jej dziurkę dildo. Alicja jęknęła. Całowały się jednocześnie. Gośka zaczęła powolne ruchy w przód i w tył, w przód i w tył. Obie wzdychały coraz głośniej

– Podnieca Cię to? – wyszeptała wprost do ucha przyjaciółki Alicja.

– Tak, ja też mam coś w środku – wymruczała zadowolona Gośka.

Po tym szybko dostała się do jej piersi. Przygryzała, lizała i ssała jej sterczące sutki.

W tym czasie do pokoju po cichu weszły dwie zapowiedziane wcześniej koleżanki. Gośka symbolicznym gestem przyłożenia palca wskazującego do swoich ust, nakazała im dyskrecję. Dziewczyny wyszły z sypialni, po to by się rozebrać i rozgrzać, by po kilkunastu minutach dołączyć do zabawy.

Bezszelestnie weszły ponownie do pokoju. W tej chwili Gośka wyszła z Alicji. Przyciągnęła jej biodra na brzeg łóżka. Uklęknęła przed nią i ponownie weszła. Jedna z koleżanek podeszła do piersi Ali i zaczęła je pieścić. Jedną lizała i kąsała, a drugą masowała okrężnymi ruchami. Druga, cały czas bawiąc się swoją łechtaczką zajęła się pieszczeniem tej samej części ciała, ale u Alicji. Przyłożyła swoje wargi tak, że obejmowała cały najczulszy punkt. Drażniła go swoim językiem. Alicja nie potrafiła ocenić co się dzieje. To było zbyt wspaniałe, żeby się nad tym zastanawiać. Co chwilę wyginała swoje ciało. Takiej rozkoszy nigdy do tej pory nie miała okazji przeżywać.

Na niemy znak Gośki, dziewczyny zwiększyły intensywność i szybkość pieszczot. Również Gośka, która penetrowała swoją przyjaciółkę, robiła to bardziej zdecydowanymi ruchami. Alicja błyskawicznie zaczęła szczytować.

– Mogę już odwiązać oczy? – po wszystkim nieśmiało zapytała Ala.

– Jasne, tylko się nie wystrasz. Nie jesteśmy już same – roześmiała się Gośka.

– Nooo, to miałaś rację. Faceci są chyba przereklamowani – Ala rozejrzała się dookoła.

Jej oczom ukazał się widok trzech ponętnych, całkowicie rozebranych dziewczyn, dla których ten wieczór dopiero się zaczął.

– Wiecie co? Napiszę do Arka, że dziś nie wracam na noc. Albo lepiej nic mu nie napiszę. Niech to będzie moja słodka tajemnica – Alicja poczuła, że chętnie zamieniłaby się z Gośką rolami. Tym bardziej, że zainteresował ją pas, który miała na sobie.

(foto: www.freeimages.com)

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.