Dzięki PIS poznamy prawdę o tragedii smoleńskiej

Aby zrozumieć kulisy dramatu, należy przyjąć roboczą hipotezę, iż podczas „katastrofy” mogło dojść do zaplanowanego zamachu na elitę państwa polskiego. Wówczas łatwiej jest pojąć znakomicie skoordynowaną kampanię dezinformacyjną zarówno ze strony rosyjskiej jak i niestety… polskiej. Należy postawić sobie pytanie: czy prawda o zamachu smoleńskim mogłaby ujrzeć światło dzienne?

Ze zrozumiałych względów należy przyjąć, że zarówno strona rosyjska jak i polska musiałyby starać się zatuszować prawdę za wszelką cenę, tak jak rzeczywiście miało to miejsce. Zamach na prezydenta suwerennego państwa oraz elitę kraju jest wydarzeniem bezprecedensowym. Ujawnienie prawdy mogłoby mieć dalekosiężne skutki, nie tylko w relacji Polska – Rosja, lecz również w skali całego świata.

Z tej przyczyny, zarówno MAK jak i polska komisja śledcza do badania wypadków lotniczych zrobiły wszystko (zapewne w porozumieniu) by hipotezę zamachu odrzucić i przedstawić ją jako nienaukową, fantastyczną oraz rzekomo irracjonalną. Wszelkie działania tych instytucji były nakierowane na zrzucenie odpowiedzialności na nieżyjących pilotów, generała Błasika, a także prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Ustalono zatem, że najlepiej będzie scedować winę na tych, którzy nie będą w stanie się bronić.

Tymczasem niezliczone fakty zdają się uprawdopodabniać przypuszczenie zamachu. Oto jedynie niektóre z nich:

1. Jak wynikło z odtajnionych dokumentów z jakiegoś powodu rząd Donalda Tuska naciskał na rozdzielenie wizyt rządowych. Chodziło o to, by cała opozycja znalazła się w jednym samolocie.

2. Strona polska nie dopełniła najbardziej podstawowych i elementarnych obowiązków takich jak zabezpieczenie miejsca tragedii – wbrew kłamstwu pani Kopacz – teren katastrofy nie został w ogóle przeszukany, co zdaje się świadczyć o celowym zacieraniu śladów.

3. Wrak samolotu został zatrzymany, ponieważ stanowi cenny dowód rzeczowy.

4. Wykryto resztki trotylu na wraku samolotu.

5. Strona polska z jakiegoś powodu kłamała w sprawie sekcji zwłok. Ciała zostały pośpiesznie zamknięte w zapieczętowanych trumnach, których nie wolno było otwierać.

6. Generał Błasik, zgodnie z informacjami płynącymi od jego żony wiedział, iż ma nastąpić zamach na ważny samolot (ostrzeżenia wywiadu), ufał jednak w zabezpieczenia wizyty.

7. Ciało prezydenta RP sfotografowane na miejscu katastrofy było w znacznie mniejszym stopniu uszkodzone, niż to, które cztery godziny później identyfikowali posłowie PIS. W tym czasie zwłoki pana prezydenta były pozbawione ochrony. Zdjęcie dowodzi również, że na miejscu tragedii, wbrew zapewnieniom BOR, nikt nie pilnował ciała prezydenta.

8. Do tej pory nie została wyjaśniona kwestia strzałów, które słychać na nagraniu z miejsca katastrofy. Rzekomo miała wybuchać amunicja należąca do funkcjonariuszy BOR. Dlaczego w takim razie wszystkie magazynki zawierały komplety nienaruszonych naboi?

9. Uszkodzenia samolotu przeczą wersji MAK. Na przykład – tuż przed katastrofą kapitan Arkadiusz Protasiuk miał zwiększyć moc silników starając się wznieść maszynę. W takim wypadku przy uderzeniu w ziemię wirniki powinny rozpaść się w drobny mak, co jednak nie nastąpiło. Fakt, że silniki pozostały całe, świadczy iż w momencie uderzenia o ziemię już nie pracowały.

10. Świadkowie donosili o eksplozji w powietrzu. Także zdjęcia satelitarne szczątków samolotu dowodzą, że zaczął on rozpadać się zanim uderzył w ziemię.

11. Zgodnie z rosyjską wersją samolot wykonał „beczkę” i uderzył w podłoże odwrócony. Dlaczego zatem na zdjęciach wyraźnie widać, iż koła samolotu są mocno ubłocone?

12. Nikita Siergiejewicz Pawlenko – zastępca szefa dochodzeniowców ze smoleńskiego OMON-u otrzymał alarmujący telefon o katastrofie. Nakazano mu aby szybko jechał do Smoleńska, gdzie spadł samolot z polskim prezydentem i starał się nie dopuścić w pobliże osób postronnych. Szkopuł w tym, że Pawlenko otrzymał telefon o 8.31, kiedy polski samolot… był jeszcze w powietrzu.

To jedynie wybrane wątki sprawy, mogące świadczyć, iż mamy do czynienia z zamachem. Być może teraz, gdy PIS głosami wyborców zyskał większe możliwości prowadzenia śledztwa – uda się wreszcie poznać prawdę. Pytanie brzmi: czy jesteśmy na to gotowi?

/zdjęcie: By See OTRS ticket for details. – Praca własna, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 664 artykuły
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.