Bank zabierze Twoje oszczędności! Odpowiednie przepisy właśnie wchodzą w życie.

Unia Europejska chce wprowadzić przepisy umożliwiające w razie potrzeby przejęcie oszczędności i depozytów należących do klientów. Jeśli przepisy wejdą w życie banki będą mogły całkowicie legalnie przejąć nasze oszczędności oraz sprzedać przechowywane w skrytkach kosztowności na aukcjach. W ten sposób wielu ludzi może już niebawem utracić majątek całego swojego życia, bez szans na jego odzyskanie. Udostępnij ten artykuł i ostrzeż znajomych!

Banki chcą położyć rękę na naszych oszczędnościach!

Na chwilę obecną bardzo wielu ludzi ma zgromadzone w banku jakieś oszczędności. Kryzys finansowy sprawił, że banki postanowiły szukać rezerw pieniędzy, które mogłyby uruchomić w wypadku gdyby ich finansowa pozycja była zagrożona. Również Polska, pod groźbą kar finansowych będzie musiała wprowadzić takie przepisy. Nawet przeciąganie prac nad odpowiednimi ustawami może narazić Polskę na bardzo wysokie kary. W październiku ubiegłego roku Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę przeciwko Polsce za niewdrożenie „zaleceń” BRRD (Bank Recovery and Resolution Directive).

Projekt prawa umożliwiającego przejęcie oszczędności budzi zrozumiały sprzeciw obywateli, którzy wprost mówią o okradaniu społeczeństwa. Według nowych przepisów bank będzie miał prawo zająć oszczędności klientów jeśli będzie zagrożony bankructwem. Powstaje pytanie, kto miałby oceniać czy bank w danej chwili jest rzeczywiście zagrożony? Możliwe jest, że nowe przepisy staną się pretekstem do przejęcia przez banki zdeponowanego w nich kapitału. Jeśli zostanie to zrealizowane, już niebawem możemy być świadkami bezprecedensowego skoku na portfele, jaki nie miał miejsca jeszcze nigdy w historii świata.

To kolejny, z góry zaplanowany krok!

Oficjalne media na razie milczą na ten temat. Jednak na forach eksperckich wrze. Również specjalistyczne portale finansowe i prawne wspominają o tym projekcie. Wygląda jednak na to, że władze starają się wyciszyć sprawę, by nie wzbudzać paniki. Obawiają się, że ludzie mogliby masowo zacząć wypłacać pieniądze z lokat.

Kontrowersyjny pomysł wynika stąd, że banki niemal całkowicie utraciły kontrolę nad kapitałem, którym dysponują. Pieniądze w około dziewięćdziesięciu procentach stały się wirtualne – oznacza to, że nie mają pokrycia w złocie, srebrze czy platynie. System bankowy upodobnił się do wydmuszki, która jest pusta w środku, dlatego właśnie bankowi specjaliści gorączkowo szukają sposobu pozyskania nowego kapitału.

Istnieje hipoteza głosząca, że wszystkie te etapy stanowią całość większego planu. Pierwszym z nich miało być globalne zadłużenie krajów i społeczeństw. Finansiści wyliczyli jednak, że mimo grabieżczych odsetek od pożyczek i kredytów banki nie są w stanie funkcjonować dalej, ponieważ muszą przeznaczać ogromne pieniądze na działania związane z utrzymaniem ich „strategicznej pozycji”.

Jakiego rodzaju są to działania?

Przeciętne osoby nie mają zupełnie pojęcia, że wpłacane przez nas pieniądze natychmiast trafiają do ogromnego, dysponującego miliardami dolarów funduszu. Nigdzie nie pisze się o tym oficjalnie, a jednak wedle wszelkiego prawdopodobieństwa pieniądze te są używane do utrzymywania pewnego politycznego, światowego „status quo”.

Przykładowo – pieniądze pochodzące z takiego funduszu mogą być użyte do wywołania wojny i ustanowienia marionetkowego rządu, który będzie strzegł interesów banków na danym terenie! W ten sposób ich działalność będzie zawsze (pozornie) zgodna z prawem pisanym, ponieważ rząd będzie uchwalał takie przepisy, które są korzystne z punktu widzenia globalnej finansjery.

Niestety, ten misterny plan ma swoje braki. Aby wywoływać wojny, finansować opozycję, kupować ogromne ilości broni, potrzebne są wielkie ilości pieniędzy, znacznie większe, niż te, które udaje się ściągnąć z zadłużonych społeczeństw. Globalni planiści z przerażeniem zorientowali się, że nie tylko pieniądze mają wpływ na sytuację geopolityczną na naszej planecie. Okazało się, że istnieją obszary świata (patrz Państwo Islamskie), w których przekonania odgrywają znacznie większą rolę niż pieniądze, dlatego banki nie są w stanie kontrolować tych obszarów, co mocno zakłóca ich strategiczny plan.

Dlatego właśnie bankowi stratedzy zmierzają do wprowadzenia takich regulacji prawnych w Europie, które umożliwią częściowe lub nawet całkowite przejęcie oszczędności należących do klientów. Najprawdopodobniej ten scenariusz został już przewidziany wcześniej, jako pewnego rodzaju „plan B”. Przejmowanie finansów ma odbywać się stopniowo, z wcześniejszym badaniem reakcji społeczeństwa. Dyrektywa Bank Recovery and Resolution Directive to pierwszy krok w tym kierunku.

Banki zaczynają upadać!

Aby nie być gołosłownym można podać przykład raportu z tego roku dotyczącego sytuacji w SKOK-ach. Uwzględniając stan finansowy na koniec września 2015 roku aż 40 na 49 takich instytucji jest zobowiązana przez Komisję Nadzoru Finansowego do szybkiego wdrożenia programów naprawczych! A jest to tylko czubek góry lodowej. W tarapatach znalazły się również inne, duże polskie banki, takie jak BOŚ Bank czy Getin Noble Bank.

Niebezpieczeństwo polega na tym, że w przypadku upadku jednego z tych banków pozostałe polskie banki mogłyby nie zdołać pokryć strat finansowych klientów. Okazuje się, że w takich przypadkach… w ogóle nie można mówić o własności zgromadzonych w banku pieniędzy, ponieważ… jak z rozbrajającą szarością informują nas zastrzegający sobie anonimowość eksperci… tych pieniędzy w bankach po prostu nie ma!

Aby lepiej zrozumieć ten mechanizm, możemy wyobrazić sobie wielkie „imperium bankowe”. Kontroluje ono wiele kontynentów i nieustannie prowadzi swoją „gospodarkę”. Wymaga to jednak nakładów rzędu bilionów dolarów. Sam Napoleon stwierdził przecież, że aby wygrać wojnę należy dysponować trzema rzeczami – pieniędzmi, pieniędzmi i jeszcze raz pieniędzmi. Problem „imperium bankowego” polega na tym, że jego wydatki dalece przekraczają przychody, doprowadzając do powstania gigantycznej finansowej „czarnej dziury”. Nie trzeba być ekonomistą by zrozumieć, że taki stan rzeczy musi zakończyć się katastrofą.

Tragiczna sytuacja systemu bankowego staje się coraz bardziej widoczna i informacje o niej zaczynają powoli przedostawać się do opinii publicznej, głównie za pośrednictwem niezależnych dziennikarzy. Możemy więc spodziewać się w najbliższych latach drastycznych działań służących ratowaniu „imperium bankowego”, w którym wezmą udział również rządy poszczególnych państw, bez liczenia się z opinią publiczną oraz podstawowymi zasadami prawa. Należy obawiać się nawet świadomych działań politycznych zmierzających do wywołania konfliktu zbrojnego na wielką skalę – ponieważ byłby on bardzo korzystny dla banków (ktoś musi finansować produkcję i zakup uzbrojenia, ktoś musi pożyczyć pieniądze na odbudowę zrujnowanej gospodarki i miast).

Najbardziej zdumiewająca jest jednak postawa polskich władz. Wykazują one zadziwiającą jednomyślność i wydaje się, że niebezpieczna regulacja prawna umożliwiająca rozpoczęcie procesu przejmowania majątku obywateli zostanie przez Polskę wprowadzona w życie na przestrzeni najbliższych tygodni! Oznacza to wystąpienie groźnego precedensu, który otworzy szeroką furtkę do podobnych nadużyć w bliskiej przyszłości.

Łukasz Henel

/foto: www.freeimages.com / Uros Kotnik/

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.