A życie zaczyna się po 50tce

Czas nieubłagalnie mija, człowiek się starzeje, choć chciałby zachować odrobinę młodości i świeżości z dawnych lat. Bogusia będąc w wieku 57 lat, a właściwie już za chwilę 57, nie czuła się spełniona. Po rozwodzie, ciągle na pożyczkach i choć z jednej strony mogła sobie pozwolić na zdecydowanie więcej niż przeciętny śmiertelnik, to jednak z drugiej było to okupione wręcz heroicznym wysiłkiem. Pracą na trzy etaty, nie raz łzami, bólem psychicznym i fizycznym.

Rozwód był nieunikniony od lat wielu, jednakże finanse nie pozwalały na podjęcie takich kroków. Harowanie każdego dnia do późnych godzin można by rzec „zaowocowało” wreszcie możliwością podjęcia tak radykalnych kroków. I choć z jednej strony nadeszła chwila ulgi i poczucie wolności, to jednak smak życiowej porażki pozostał, niczym kwaśna cytryna polizana czubkiem języka.

Nie było łatwo i Bogusia miała poczucie nieco przegranego życia. Zawodowo spełniona, doceniania, rozchwytywana, jednakże to nie dawało poczucia szczęścia o jakim marzyła mając lat naście. Nie oczekiwała fajerwerków na „stare lata”, ale i nie spodziewała się, że w momencie gdy podobno życie wedle niektórych zaczyna się po 50tce, u niej jakby zgaśnie. Nagle, nieprzerwanie, pozostawiając smutek, pustkę, niewypowiedziany ból i tysiące łez żłobiących rowki w nieco już przymarszczonych policzkach.

Przyszedł taki rok, w którym gdyby szczerze spojrzała w lustro i przeanalizowała kontakty z innymi mężczyznami, nawet te zawodowe, musiałaby przyznać, że jednak są osobnicy płci przeciwnej, którzy wykazują zainteresowanie jej osobą. Fakt jednak, iż są młodsi, skutecznie zabijał w niej myśl, że ktokolwiek w tym wieku może ją adorować. Ponadto czuła coś na kształt traumy powodującej, że wyobrażenie o mężczyźnie w jej domu, w który włożyła nie tylko pieniądze, ale i serce oraz swoje życie, doprowadzał ją wręcz do szewskiej pasji, no a romanse? Cóż, lubiła czytać, ale nigdy nie chciała stać się ich bohaterką.

Zastanawiała się jednak nie raz, dlaczego już nie pierwszej młodości, lecz wciąż przystojny mężczyzna z kręgów zawodowych coraz częściej dzwoni pod każdym właściwie pretekstem. On był również po rozwodzie, więc zdarzało im się dawać upust swoim emocjom w rozmowach na tematy całkiem prywatne. Niepostrzeżenie zaczęła się nawiązywać nić porozumienia. Budowana przez długie miesiące, przerywane sprawami czysto zawodowymi.

Nadszedł jednak upragniony czas urlopu i o dziwo, terminy obojga kiedy to planowali odłożyć szarą rzeczywistość na bok, częściowo pokrywały się. Bogusia w głowie miała już wiele marzeń, będąc przekonaną, że tylko one jej pozostały. Nie mogła jednak się spodziewać, jak szybko się urzeczywistnią. Wspólne kontakty przestały mieć tylko i wyłącznie podtekst zawodowy. To nie był banalny romans, jak z brazylijskich telenoweli. Między tym dwojgiem iskrzyło od samego początku, a gdy w końcu oboje to zrozumieli, dwoje serc z czasem zaczęło bić wspólnym rytmem.

Wspólna fascynacja sobą, własnym ciałem, duszą i dopiero co odkrytą niespożytą energią w każdej kwestii sprawiła, że ta fascynacja przerodziła się w pożądanie. A pożądanie w namiętność. Tych dwoje poczuło się niczym para nastolatków, którzy w ukryciu przed rodzicami dopiero co poznają swoje ciała. Kochają się fizycznie i mentalnie, jednak z nutką adrenaliny, nie zważając na świat zewnętrzny. W oczach dostrzec można było pasję, zaangażowanie, niewypowiedziane emocje, które błagalnym tonem jedno szeptało do ucha drugiemu drżącym głosem.

Oni wirowali pląsając w swoim świecie pożądania, a od tamtej chwili każdy urlop równoznaczny był z nowymi doznaniami.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
O Marek Falkowski 664 artykuły
Marek Falkowski – Specialist in the field of new technologies and IT security. Author of numerous opinion-forming articles about politics, business and technology. In his daily life he implements IT solutions for the public administration. Expert in the field of data protection with particular focus on personal data and classified information.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.